5 kwietnia 2017

Chociaż żyjemy w XXI wieku, kobiety w ciąży wciąż muszą słuchać ciążowych mitów i przesądów – czasem niemal tak często, jak gratulacji. Niektóre z nich są nieszkodliwe, jednak ślepa wiara w inne może nieść za sobą niebezpieczeństwo dla mamy lub dziecka. Oto przegląd najpopularniejszych z nich i krótkie uzasadnienie, dlaczego warto włożyć je między bajki.

Zabobony śmieszne i niegroźne (choć irytujące)

Kompletujesz wyprawkę przed porodem? Narażasz zdrowie i życie malca!

Pochodzenie tego mitu jest zrozumiałe, jeśli przesuniemy się w czasie o wiele lat. Kiedyś, gdy śmiertelność noworodków była na bardzo wysokim poziomie, doradzano kobietom, aby dla swojego dobra (czytaj: mniejszego cierpienia) wstrzymywały się z kompletowaniem wyprawki do czasu porodu. Gdyby malec nie przeżył, matce trudno byłoby patrzeć na przygotowane akcesoria i ubranka.

Dzisiaj jednak bardzo trudno byłoby dopatrzeć się tutaj sensu. Komplikacje porodowe mogą pojawić się nawet w sytuacji, gdy mama nie kupiła choćby jednej pary skarpetek dla brzdąca – jedno z drugim nie ma najmniejszego powiązania.

Pomijając już pewne trudności z przestrzeganiem tego mitu (jak tu spakować torbę do szpitala?), to pozostaje także kwestia posiadania rzeczy po pierwszym dziecku. Zgodnie z mitem, powinno się je wszystkie wyrzucić, prawda?

 

Nosisz łańcuszek? Dziecko owinie się pępowiną!

Trudno właściwie wyjaśnić pochodzenie tego mitu, niemniej oczywiście nie ma ono związku ze stanem faktycznym. Obecnie przyszłe mamy to najczęściej naprawdę dbające o siebie kobiety, lubiące ładne ubrania i biżuterię. W związku z tym, że spora część z nich nosi na szyi wisiorek czy łańcuszek, od lat powinniśmy zauważać wzrost liczby dzieci owiniętych pępowiną. Tak się oczywiście nie dzieje. Działa to też w drugą stronę – dziecko może owinąć się pępowiną nawet i dwukrotnie, mimo „pustego” dekoltu matki.

Gdyby wierzyć tego typu mitom, na porodówce wystarczyłoby tylko pytać przyszłe mamy, czy nosiły coś na szyi w trakcie ciąży. Nie? To świetnie, problem owinięcia pępowiną z głowy! 😉

Mama brzydnie, będzie córka!

Mit o tym, jakoby córka odbierała mamie urodę, jest naprawdę przykry i stawia noworodka (a właściwie płód) płci żeńskiej już na dzień dobry jako pazerną dziewuchę czyhającą na mamine piękno. Trudno nawet wyjaśnić pochodzenie tego mitu, jednak jedno jest pewne – nijak ma się do rzeczywistości. Niektóre mamy kwitną w każdej ciąży, inne wyglądają gorzej niezależnie od płci dziecka. Nastawienie się na płeć dziecka z uwagi na swój wygląd nie jest najrozsądniejsze.

Nie zerkaj przez dziurkę od klucza, jeśli nie chcesz zezowatego dziecka!

Pomijając już nieeleganckie zachowanie, jakim jest podglądanie kogokolwiek , to mit ten nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość. To dobra wiadomość, ale jest też gorsza. Mianowicie, możesz nawet nie zbliżać się do dziurek od klucza, a i tak istnieje duże prawdopodobieństwo, że twój maluch będzie zezował. W pierwszych tygodniach życia jest to po prostu norma u wielu dzieci.

Jeśli twój brzuch ma kształt piłeczki, będziesz miała syna!

Czyli w zasadzie możesz już nie pytać lekarza, co widzi na USG. Oczywiście jedno z drugim nie ma związku. Kształt brzucha przyszłej mamy zależy od jej wagi, kształtu miednicy, wzrostu czy choćby ilości wód płodowych. To też wyjaśnia, dlaczego mamy dzieci różnej płci mają w każdej ciąży podobny kształt brzucha ;-).

Przestraszyłaś się i złapałaś za brzuch? Twoje dziecko będzie miało „myszkę”!

Trudno powiedzieć, u jak wielu kobiet ten mit był przyczyną koszmarów o różnych przebarwieniach u dziecka. Faktem jest jedynie to, że tzw. „myszki” u dzieci mają albo podłoże genetyczne albo są po prostu indywidualną cechą maluszka.

Gdyby było inaczej, to niektóre dzieci musiałyby być całe pokryte „myszkami” – w końcu 9 miesięcy to długi czas, czasem obfitujący w budzące strach doświadczenia.

Jeśli miewasz zgagę, to już teraz kup grzebień dla dziecka.

Zgaga u ciężarnej ma bowiem sygnalizować szałową fryzurę noworodka. Jedynym wyjaśnieniem tego ciekawego mitu jest podejrzenie, że płód miałby łaskotać włoskami mamę, co miałoby powodować dolegliwości .

W praktyce zgagę w ciąży ma wiele kobiet, z kolei noworodki z bujną fryzurą to od zawsze wyjątki.

Oblałaś brzuch wodą? Zapisz dziecko do grupy AA!

Zgodnie z popularnym mitem, oblanie brzucha skutkuje bowiem alkoholizmem u dorosłego już dziecka. Cóż – aż strach umyć naczynia!

Będąc w ciąży nie możesz zostać matką chrzestną.

Szokujące jest to, jak bardzo popularny jest ten mit i jak wiele osób nie dostrzega, że wiara w niego stoi w sprzeczności z wiarą katolicką (z powodu której dziecko jest przecież chrzczone). Niemniej, według tego mitu nie wolno ciężarnej stać się matką chrzestną, ponieważ dzieci będą odbierać sobie szczęście. To, które konkretnie dziecko ma szkodzić drugiemu, jest niesprecyzowane i zależy od regionu kraju.

Mity, które mogą być szkodliwe!

Na koniec parę słów o dwóch powszechnych mitach, które mogą skutkować prawdziwym nieszczęściem dla wyczekiwanego dziecka.
Pierwszy mówi o antybiotykach – według niektórych ich zażywanie w ciąży jest absolutnie niewskazane. Oznacza to, że mama powinna leczyć się miodem i cytryną nawet w przypadku ciężkiego zapalenia płuc. To oczywiście bzdura – obecnie mamy mnóstwo antybiotyków, które nie tylko nie szkodzą nienarodzonemu dziecku, ale mogą wręcz uratować mu życie.
Drugi mit dotyczy pasów samochodowych. Według wielu osób kobieta w ciąży absolutnie nie powinna ich zapominać, ponieważ ewentualny wypadek czy stłuczka spowoduje groźne zaciśnięcie się pasa na brzuchu. Specjaliści jednak wyraźnie podkreślają, że odpowiednio zapięte pasy znacznie zwiększają bezpieczeństwo dziecka. A już na pewno nic nam nie grozi, gdy używamy specjalnej „przejściówki” dla kobiet w ciąży.