23 marca 2017

Wyobraź sobie, że twoje dzieci zasypiają o godzinie 20. Jest 20.05, a ty tylko poprawiasz kołderki i zamykasz drzwi do dziecięcych pokoi. Masz cały wieczór dla siebie – przez trzy godziny możesz posprzątać w spokoju, poczytać, obejrzeć film i pomalować paznokcie. Mrzonka? Nierealna bajka? Nic z tych rzeczy, to da się zrobić i uwierz nam – warto.
Pytając „wujka Google” o poradę dotyczącą późnego chodzenia spać dzieci znajdujemy ogrom… kolejnych pytań. Odpowiedzi jak na lekarstwo, za to wyraźnie widać, że wielu rodziców doskonale zna ten problem i że jest on wybitnie męczący. Co więc robić? Jak sprawić, by dziecko zasypiało o podręcznikowych porach? Znamy na to sposoby – i powiemy ci, dlaczego naprawdę warto je wykorzystać.

Nie ma wczesnego zasypiania bez wczesnego wstawania.

Jeśli pragniesz mieć wieczory dla siebie, to musisz najpierw psychicznie przygotować się na to, że… coś za coś. Dzieci chodzące spać o 20 i wstające o 8-9 to ekstremalnie rzadko zdarzające się wyjątki. Cała reszta, jeśli zasypia o 19-20, to wstaje w okolicach 6 rano.
Zanim jednak pomyślisz: „eeee, to nie dla mnie, wolę rano pospać dłużej”, zastanów się, czy na pewno. Wszystko to, na co do tej pory nie miałaś czasu, może być w zasięgu twojej ręki – bo przecież mówimy o dodatkowych minimum trzech godzinach spokoju dziennie. Może jednak pokusi cię, by chociaż spróbować?
Oczywiście nowego rytmu waszego życia nie możesz zacząć od wcześniejszego położenia dzieci. Punkt pierwszy to wczesne budzenie – tylko dzięki temu wieczorem twoje urwisy (lub urwis sztuk jeden) „padną”. Być może trafisz na bardziej wytrzymały egzemplarz, którego trzeba będzie trzy razy obudzić o 6, aby dopiero trzeciego dnia plan się udał. Potem jednak będzie już z górki.

Dzienne drzemki – ile potrzebuje ich twoje dziecko?

Nawet budzenie smyka o godzinie 6 nie sprawi, że będziesz wolna o 20, jeśli pozwolisz brzdącowi na długie godziny drzemek. Oczywiście predyspozycje dzieci są tutaj różne, ale generalnie można założyć, że rocznemu dziecku wystarczy jedna półtora- czy dwugodzinna drzemka. Dwulatek może już w ogóle nie potrzebować snu w dzień.
Co robić, aby skrócić drzemkę dziecka? Przede wszystkim nie twórz mu „nocy w dzień”. Nie zasłaniaj rolet, nie uciszaj wszystkich dookoła. Gdy minie np. półtora godziny, a dziecko wciąż śpi, otwórz drzwi do jego pokoju i prowadźcie normalne rozmowy, bez szeptania. Po dwóch godzinach połaskocz małą stopkę, delikatnie mów do malca. Wymaga to dobrej samodyscypliny (bo aż żal budzić, prawda?), ale działa.
Jeśli zauważasz, że dziecko po drzemce w dzień szaleje do godziny 23, jest to już znak, że czas na pożegnanie snu dziennego. Z początku to może być bardzo trudne, a około godziny 16 malec może przechodzić kryzys. Po dwóch tygodniach to minie.

Stały rytm dnia i wieczorne wyciszanie.

Stałe punkty wieczoru są dla dziecka niezwykle ważne – ale oczywiście nie powie ci o tym samo :). Przyjmij, że już od godziny 18 zaczyna się czas wyciszenia i chodzenia spać. Wypracujcie sobie stały schemat – bajka na dobranoc, kolacja, kąpiel i wieczorne czytanie – gdy dziecko jest już w łóżeczku. To ostatnie jest szczególnie ważne, ponieważ jest ostatnią, wyczekiwaną przez dziecko przyjemnością. Czytanie sprawia także, że malec uspokaja się, wycisza i relaksuje.
Jeśli jednak mimo twoich zabiegów dziecko w dalszym ciągu wychodzi z łóżka, wprowadź prostą zasadę: „jeśli nie jesteś zmęczony, możesz się pobawić, ale w swoim łóżeczku”. Ten prosty sposób w 99% skutkuje zaśnięciem dziecka w ciągu 15 minut. Kategorycznie nie pozwalaj jednak na oglądanie telewizji czy bawienie się telefonem przed snem – to niezdrowy i pobudzający dziecko nawyk.

Wyspane dziecko = zdrowe i energiczne dziecko

Nasze dzieci śpią coraz mniej. Posadzone przed tabletami, komórkami i telewizorami spędzają przed nimi długie godziny, a ich mózgi nie odpoczywają. Twoja więc rola mamo w tym, aby zadbać o rozwój swojej pociechy. Wprowadź nowy schemat dnia i zobacz, jak wiele energii będzie miało twoje dziecko. Dodatkowym wielkim plusem będzie twój bezcenny czas tylko dla siebie. Po kilku tygodniach od wprowadzenia zmian nie będziesz już chciała przypominać sobie, że kiedyś było inaczej.