28 czerwca 2016

Od kiedy w naszym życiu pojawiły się media społecznościowe, nauczyliśmy się dzielić się w nich, swoją codziennością z innymi użytkownikami internetu. Jeśli korzystasz z mediów społecznościowych musisz pamiętać, że swoimi danymi i wizerunkiem możesz rozporządzać dowolnie, natomiast dane i wizerunek Twoich pociech to zupełnie inna sprawa.

 

Prawna ochrona danych osobowych

W Polsce ochronie prawnej podlegają nasze dane osobowe oraz wizerunek. Jeśli zostaną wykorzystane bez naszej zgody w jakikolwiek sposób, można wystąpić na drogę prawną. Dlatego tak ważne jest poznanie swoich praw dotyczących wszelkich drażliwych kwestii.

 

Dane osobowe dzieci

Dane osobowe dzieci są także chronione prawnie. Za ich udostępnianie odpowiedzialni są  rodzice. Choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, to ciąży na nas w tym względzie ogromna odpowiedzialność.  Za nieprawidłowe udostępnienie danych wrażliwych lub wizerunku dziecka możemy być w przyszłości pozwani przez nie. Choć, na dzień dzisiejszy jest to bardzo rzadkie, to jednak w sądach pojawiają się sprawy o naruszenie danych osobowych lub wizerunku m.in. przez publikację zdjęć w serwisach społecznościowych.

 

Czym może grozić publikacja zdjęcia słodkiego maluszka?

Publikacja zdjęcia lub informacji o dziecku może mieć daleko idące skutki w przyszłości. Dlatego należy udostępniać je bardzo ostrożnie. Skutki publikacji zdjęć szkraba mogą wiązać się z konsekwencjami prawnymi, ale znacznie częściej pojawiają się problemy związane z prywatnym życiem dziecka. Jak wiadomo w internecie nic nie ginie i można dotrzeć do fotografii czy informacji nawet po wielu dziesięcioleciach. Dlatego niczym niezwykłym jest to, że gimnazjaliści poszukują zdjęć swoich kolegów z okresu dzieciństwa. Jeśli rodzice umieścili np. nagie zdjęcia kąpiącego się malca, to po kilkunastu latach mogą stać się one powodem wyśmiewania się z nastolatka. Coraz częściej zdarza się, że nastolatki popełniają samobójstwa właśnie z powodu informacji na ich temat znalezionych w sieci. Warto o tym pamiętać umieszczając kolejne informacje o dziecku w serwisach społecznościowych lub na stronach internetowych.

 

Warto wiedzieć, że to nie koniec problemów związanych z publikacją zdjęć np. z wakacji. Jak wynika z badań duża część dziecięcej pornografii znajdującej się w sieci pochodzi z kont społecznościowych oraz stron internetowych, na których bliscy dziecka umieszczają zdjęcia swoich pociech. Należy pamiętać, że to, co dla rodziców jest słodkim zdjęciem kąpiącego się szkraba dla innych może być zdjęciem o podtekście pedofilskim.

 

Jeśli do tej pory chwaliliście się swoją pociechą wszędzie, gdzie to tylko możliwe, to może warto przemyśleć udostępnienie kolejnego zdjęcia lub filmiku o niej. To co dziś wydaje się słodką fotką za kilka lat może negatywnie wpłynąć na życie dziecka i mądry rodzic powinien mieć to na uwadze.