18 sierpnia 2015

Jak uchronić naszego pupila przed kleszczami?

Chociaż na kleszcze narzekamy głównie latem, musimy pamiętać, że ze względu na zmiany klimatyczne stają się one aktywne już w marcu. Warto zatem zadbać o to, by przy pomocy sprawdzonych metod nie zagrażały one naszym czworonożnym ulubieńcom.

 Niestety najczęściej zauważamy ich obecność, gdy na dobre rozgoszczą się na grzbietach naszych podopiecznych. Wtedy zazwyczaj jest już za późno na profilaktykę i w wielu przypadkach niezbędna będzie fachowa pomoc weterynarza, który usunie kleszcza oraz przebada osłabionego zwierzaka. Zanim jednak niemiły scenariusz stanie się rzeczywistością, powinniśmy zatroszczyć się o zdrowie pupila. Jeśli zastanawiamy się, co na kleszcze dla psa, odpowiedź jest prosta – dobry preparat (typu Frontline Combo), który pomoże w walce z nieproszonymi gości.

 Jak wybrać niezawodną ochronę przed pasożytami?

 Dostępne obecnie na rynku środki pozwolą nam niemal w stu procentach wyeliminować ryzyko zaatakowania naszego czworonoga przez kleszcze, a jedyne, co musimy zrobić, to znaleźć odpowiedni sposób na walkę z nimi. Decydując się na dany produkt, powinniśmy wziąć pod uwagę nie tylko tryb życia psiaka (to, czy mieszka z nami w domu, czy na podwórzu), lecz także bezpieczeństwo naszej rodziny – niektóre preparaty przeciw kleszczom mogą szkodzić osobom ze skłonnościami alergicznymi.

Czy popularne środki zawsze się sprawdzają?

 Ze wszystkich możliwości ochrony naszego ulubieńca najłatwiej będzie zaopatrzyć go w specjalną obrożę nasączoną środkiem odstraszającym pasożyty. Niestety, najprostsze rozwiązanie nie zawsze oznacza, że będzie to najlepsza z opcji. Często bowiem zdarza się, że intensywny zapach, jaki wydzielają wspomniane obroże, działa drażniąco na pozostałych domowników, uczulając ich i powodując łzawienie oczu. Może również zdarzyć się tak, że jeśli wypuścimy psa na zewnątrz, to niechcący zaczepi się on o krzew lub drzewo, co z kolei spowoduje przyduszenie lub trudne do wygojenia rany.

Alternatywa dla opiekunów z alergią

 Warto pomyśleć o zastosowaniu bezpieczniejszej metody, która nie wpłynie na zdrowie zarówno naszego czworonoga, jak i członków rodziny. Mogą to być na przykład krople lub innego rodzaju płyny, które aplikujemy na grzbiecie zwierzęcia oraz w pozostałych miejscach podatnych na ukąszenia. Zaletą tego sposobu z pewnością będzie to, że zabieg powtarzamy co kilka tygodni, bez konieczności codziennego wzmacniania skuteczności środka, a nasz pupil nie odczuje z tego powodu dyskomfortu. Dodatkowo zapach w przypadku kropel rzadziej bywa równie silny co ten, który wydzielają obroże, dlatego można je stosować w domach alergików.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć

 W końcu, aby zapewnić naszemu psu dostateczną ochronę przed kleszczami, poza korzystaniem z dostępnych preparatów, wystarczy stosować się do kilku prostych zasad. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na okres wzmożonej aktywności tych pasożytów w ciągu roku. Najbardziej dokuczliwe okazują się na przełomie maja i czerwca oraz września i października, dlatego w tych okresach szczególnie zadbajmy o zdrowie podopiecznych, którzy odwdzięczą się nam szczerą miłością. Bądźmy także czujni w przypadku pór dnia, w jakich udajemy się z psem na spacer. Kleszcze są aktywne rankiem, między pierwszą rosą

a południem, oraz około godziny 16., aż do zapadnięcia zmroku. Jeśli to możliwe, zaplanujmy nasze wyjście tak, by odbyło się poza wspomnianymi porami i raz na zawsze zapomnijmy o problemach z pasożytami.