19 września 2012

Jeśli zapytamy małe dziecko, jak robi krowa, to od razu odpowie, że  muuuuuuu. Starsze dziecko natomiast wie, że krowa mieszka w oborze, że kiedy jest ładna pogoda, to pasie się na łące i zajada się świeżą trawą. A co jest najważniejsze? Krowa daje nam mleko. Leniwe życie wiedzie taka krowa. Mama Mu nie jest taką zwyczajną krową. Jest trochę szalona, a przede wszystkim ma własne marzenia, które próbuje zrealizować. Tym razem zapragnęła nauczyć się czytać.

No co w tym dziwnego? Każda krowa przecież może robić co chce. Pewnego jesiennego dnia Mama Mu wybrała się do blibluteki i od razu zabrała się za poznawanie alfabetu. Trzeba powiedzieć, że szło jej całkiem nieźle. Wracała do domu, kiedy zapadał już zmrok. Mama Mu była szczęśliwa, bo okazało się, że mogła wypożyczyć książki dla siebie. Okazało się, że wszyscy są mile widziani w bliblutece. W tym samym czasie na gałęzi świerkowej siedział skulony Pan Wrona. Zastanawiał się skąd wraca krowa dziwaczka. Co też mogła znowu wymyślić? Następnego dnia Pan Wrona nie mógł wytrzymać już dłużej powstrzymywać swojej ciekawości i postanowił odnaleźć Mamę Mu.  Jednak na pastwisku, gdzie pasły się krowy, jego przyjaciółki nie było. Znajduje ją śpiącą pod drzewem. Krowa po prostu czytała książki i zasnęła. A zgadnijcie jaką książkę czytała? Pipi Pończoszarkę, która tak samo jak Mama Mu wymykała się stereotypom. Phi, czytanie, przecież każdy czytać potrafi. Tak stwierdził Pan Wrona, który zresztą był bardzo zbulwersowany i powiedział, że Krowom NIE WOLNO czytać! Krowy mają siedzieć u siebie w oborze! Kra! Jednak pobudziło to trochę ciekawość Pana Wrony, który zaczyna się zastanawiać, czy w książkach zostało już wszystko napisane? I tak Pan Wrona postanawia napisać książkę pod tytułem: Dlaczego mleko jest białe? Ekspertyza na temat mleka. Jeśli chcecie się dowiedzieć, czy Pan Wrona doprowadzi do końca swoje marzenie i czy Mama mu nadal będzie na sianie podczytywała książki, to zapraszam Was do lektury.

Oprócz wspaniałego tekstu, trochę zabawnego, ale jednocześnie traktującego o ważnych sprawach, o marzeniach, które warto realizować. A dlaczego warto czytać książki? Nie muszę chyba wymieniać wszystkich plusów. Jednak, o co mi się najbardziej spodobało w książce, to znakomite ilustracje. Zabarwione humorem, ukazujące prawdziwe uczucia. Ilustracje i tekst tworzą naprawdę zgrany duet i nawzajem się uzupełniają. Polecam.

mamamu

„Mama Mu czyta”

Autor: Jujja Wieslander

Ilustracje: Sven Nordovist

Tłumaczenie: Michał Wronek-Piotrowski

Wydawnictwo: Zakamarki

Liczba stron: 28