2 lipca 2018

Odnoszę wrażenie, że ostatnio życie większości ludzi polega na ciągłym pośpiechu. Wszędzie się spieszymy. Wiecznie jesteśmy spóźnieni. Ciągle poddenerwowani. Krzyczymy na innych stojąc w korku. Przebiegamy przez pasy na czerwonym świetle. Jemy jednocześnie prowadząc auto. Mało śpimy. Nasze oczy większość dnia wpatrzone są w monitory telefonów, ipadów, laptopów.
Pędzimy za awansem, za większymi pieniędzmi, za lepszym życiem. Jednak tak naprawdę w ogóle się na nim nie skupiamy. Bo w tym szalonym tempie ono nam przelatuje przez palce. Wydaje nam się, że skupiamy się na rzeczach ważnych, natomiast te najważniejsze nam umykają.

Oczywiście, trzeba mieć prace i pieniądze bo to nam jest do życia potrzebne. Ale to tylko narzędzia. Trochę się pogubiliśmy. Biorąc drugi etat, albo robiąc nadgodziny tłumaczymy sobie, że robimy to dla rodziny. Zapominamy o tym, że w tym czasie nasza rodzina za nami tęskni.
Najważniejsze to znaleźć balans. Umiejętnie podzielić czas. Praca jest ważna, ale musimy znaleźć też czas na to, aby zadbać o zdrowie, odpocząć i spędzić miło czas z naszymi bliskimi.

W ostatnim czasie głośno zrobiło się o slow life i zero waste. Co to właściwie jest i na czym polega?
Zero waste to w dużym skrócie dbanie o środowisko poprzez ograniczenie produkowania śmieci. Wiadomo jaki wpływ na naszą planetę mają zalegające na plażach czy w lasach śmieci. Plastikowe butelki i foliowe worki, które rozkładają się setki tysięcy lat. Nawet jeśli trafią do dedykowanych im miejsc jak wysypiska śmieci to i tak szybko się ich nie pozbędziemy.

Zero waste wypromowała Bea Johnson, która opisała swoje ekologiczne podejście do ograniczenia produkowania odpadów w książce „Zero waste home”. Przeczytasz tam o tym, jak roczny urobek śmieci, których nie udało jej się zakompostować lub ponownie przetworzyć zmieściła w jednym słoiku. Robi wrażenie prawda?

Chodzi o to, aby nie produkować tylu śmieci. Korzystać z rzeczy, które możemy wielokrotnie używać. Plastikowe słomki do napojów zamienić na metalowe. Na zakupy zabierać materiałowe torby. Nawet mieszkając w bloku możesz mieć swój mały kompostownik sprytnie schowany w doniczce na balkonie. Kupując sałatkę w dziale garmażeryjnym poprosić o spakowanie sałatki do przyniesionego przez siebie słoiczka, zamiast do plastikowego pojemnika, który wyrzucany jest zaraz po przyjściu do domu. Proste, prawda? A jakie ważne. Pomyślisz pewnie, że jedna osoba świata nie zmieni, ale od jednej osoby wszystko się zaczyna.

Wiele firm rezygnuje z używania plastiku. Choćby Adidas, który dzięki współpracy z organizacją ekologów Parley for the Ocean stworzyli buty z przetworzonych plastikowych butelek i innych materiałów z recyklingu. Każda para to około jedenaście butelek. Na całym świecie sprzedało się około miliona par butów.
Otwiera się coraz więcej sklepów, w których produkty możesz spakować do przyniesionych przez siebie słoików czy woreczków.

W sieci znajdziesz wiele blogów oraz grup, na których ludzie dzielą się pomysłami jak można poprzez świadomą konsumpcje przysłużyć się do tego, że przestaniemy tak szkodzić naszej planecie. Najpopularniejszą jest Zero Waste Polska . Zobaczysz, że dbanie o planetę i życie według zasad zero waste nie jest wcale takie trudne. Warto się nad tym zastanowić, bo niestety naukowcy przewidują, że w 2050 roku w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb.

Zero waste doskonale komponuje się z slow life. To sposób na życie. W zgodzie ze światem i z samym sobą. To skupienie się na tym co ważne, na odnalezieniu równowagi. To często życie offline. Spróbuj na weekend wyłączyć telefon i komputer. Albo chociaż wyciszyć i postarać się do niego zaglądać najrzadziej jak się da. Opisz w komentarzu swoje wrażenia. Jestem przekonana, że będziesz mieć więcej czasu i zyskasz na jakości spędzanego czasu z bliskimi Ci osobami.

Slow life to życie bez stresu, bez pośpiechu polegające na docenianiu każdego momentu. Cieszenie się z małych rzeczy. Ugotowałeś pyszną zupę? To powodu do uśmiechu. Kwiaty w Twoim ogrodzie wypuściły pąki? To podwód do uśmiechu. Zwolnij, a zobaczysz ile fantastycznych rzeczy spotyka Cię w ciągu dnia. Naucz się kontrolować emocje, pielęgnuj poczucie wolności, poszukuj inspiracji, dbaj o kontakt z bliskimi. To są zasady, które w życie wprowadza coraz więcej osób. Obserwujemy pewną modę na ten sposób życia. To dobrze. Bo to może pomóc wielu ludziom lepiej żyć. Doceniać każdy dzień. Należy zrozumieć, że to nie wspinanie się po drabinie awansu społecznego czy gromadzenie dóbr materialnych wzbogaci nasze życie, a głębokie relacje z najbliższymi osobami, kontemplowanie przyrody i sztuki, celebrowanie posiłków, rozwijanie hobby, dostrzeganie otaczającego piękna.

W księgarniach można znaleźć wiele publikacji na ten temat. W sieci znajdziesz wiele blogów opisujących slow life. A co cieszy najbardziej zaczynają powstawać miejsca promujące slow life. Niedawno w Poznaniu miało miejsce otwarcie sklepu Wieloryb , które jest pierwszą taką w Polsce inicjatywą. Możesz tam napić się kawy, a przy okazji znaleźć coś o czym zawsze marzyłeś, albo zostawić coś co przestało Ci się podobać. Nadawanie rzeczom drugiego życia ogranicza produkcję śmieci. To idea, którą wręcz trzeba promować.

To rewelacyjna inicjatywa, bo dzięki takim działaniom możemy wspólnie zadbać o naszą Planetę. Czy to nie jest wystarczający powód do tego, aby już teraz zacząć żyć świadomie? Aby żyjąc nie szkodzić innym? Nasze działania, codzienne czynności mają ogromny wpływ na Ziemię, na której będą żyły nasze dzieci i wnuki.



Dodaj komentarz