28 marca 2014

Kiedy dziecko jest małe, jednym z podstawowych problemów, z jakimi rodzice się do mnie zwracają, jest obawa, czy dziecko odnajdzie się w grupie. Kiedy dziecko rośnie, rodzice przychodzą z nowym problemem – czy przypadkiem nie odnalazło się w tej grupie zbyt dobrze, czy rówieśnicy nie mają na nie zbyt dużego wpływu – mówi o swojej pracy z rodzicami Agnieszka Stein.

Jako dorośli często nie potrafimy się określić, czy chcemy traktować dzieci szkolne jak maluchy, które potrzebują naszej opieki, co widzimy w ich wciąż dziecinnym zachowaniu? Czy bardziej jak dorosłych, za których chciałyby być brane? Agnieszka Stein proponuje, żeby traktować je dokładnie tak samo jak każdego innego człowiek, bez względu na wiek. Poważnie – jak dorosłego i ze zrozumieniem – jak dziecko.

Obserwacja wielu dorastających młodych ludzi na przestrzeni kolejnych lat pozwala mi wyciągać optymistyczne wnioski. Od tysięcy lat starsi i dojrzali w każdym kolejnym pokoleniu narzekają na złe zachowanie młodzieży i upadek obyczajów. Z pewnością, gdyby dorośli postępowali tak nieodpowiedzialnie, ryzykownie i buntowniczo, jak nastolatki, nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej. Ale okazuje się, że w miarę upływu czasu przybywa ludziom rozumu i samokontroli, choć nie wszystkim w takim samym stopniu –pisze Agnieszka Stein.

Dziecko z bliska idzie w świat odsłania rodzicom świat ich starszych dzieci. Czytelnik znajdzie tu opisy praktycznie wszystkich sytuacji, w których uczestniczy będąc rodzicem starszego dziecka. W książce jest wiele praktycznych wskazówek dotyczących budowania wzajemnych relacji i kompetentnego reagowania na różnorodne zachowania dzieci.  Agnieszka Stein, czerpiąc wiedzę zarówno z badań naukowych dotyczących tego etapu rozwoju, jak i własnych doświadczeń w pracy psychologa szkolnego, odczarowuje m.in. stereotyp strasznego gimnazjalisty i wiele innych narosłych wokół wyobrażenia na temat tego, jakie znaczenie mają dla starszego dziecka rodzice, inni dorośli i rówieśnicy.  Chociaż Dziecko z bliska – przedszkolak i szkolny debiutant, bohater pierwszej, świetnie przyjętej książki Agnieszki Stein, jest już starszy, nadal potrzebuje mądrych dorosłych, którzy wesprą go w rozwoju.