28 sierpnia 2013

„Parauszek i przyjaciele” – pierwsza od ponad dekady polska animacja lalkowa, już we wrześniu będzie miała premierę w stacji Mini Mini +. To pełna ciepła i humoru propozycja dla najmłodszych od łódzkiego studia Se-ma-for, w którym w roku 2008 powstał nagrodzony Oscarem „Piotruś i Wilk”. Jedno z najstarszych polskich studiów to już niemal 66 lat tradycji i tak kultowe pozycje jak „Miś Uszatek” czy „Miś Colargol”. Dzisiejszy Se-ma-for, wracając do swoich korzeni, serwuje dzieciom współczesną animację na światowym poziomie.

Seria opowiada o przygodach dziewiątki przyjaciół – mieszkańców krainy zwanej Naszym Lasem. Obok tytułowego Zajączka Parauszka, dziecięcy widzowie poznają Zajączkę Usię, Łosia Łopatka, Bobra Klepka, Misia Benka, Srokę Madzię, Wiewiórkę Kitkę czy dwóch leśnych urwisów – Lisa Fredka i Wilka Waldka. Perypetiom dziecięcych bohaterów przygląda się jedyny dorosły w tej historii – Sowa Uhu, która daje małym widzom wskazówki na temat właściwego zachowania.

„Parauszek” w delikatny i przystępny sposób edukuje małych odbiorców w takich kwestiach jak przyjaźń, odwaga, odpowiedzialność czy wiara we własne siły. Każdy odcinek to też ładunek pozytywnych wartości, które łatwo można wprost z Naszego Lasu przenieść do własnego domu.

Serial, wykonany w niezwykłej i rzadkiej technice animacji lalkowej, zachwyca barwnością postaci, scenografią
i plastyką. Na jego potrzeby prawdziwi artyści stworzyli mały świat – lasy, wzgórza, fantazyjne domki czy setki niewiarygodnych, maleńkich rekwizytów. Do dziesięciu ról powstało również ponad sto lalek animacyjnych, wyposażonych w skomplikowane konstrukcje.

– W produkcję „Parauszka” zaangażowane są trzy piętra Se-ma-fora – wyjaśnia producent Adam Ptak – góra to pracownie artystyczne – plastyków, krawców i rzeźbiarzy, na pierwszym piętrze mamy postprodukcję i studio dźwiękowe, a na dole rozległy plan z ośmioma stanowiskami do animacji i całą brygadą animatorów i personelu planu. To jak hollywoodzka produkcja, tylko w mikro-skali.

Powstanie serialu możliwe było dzięki zaangażowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który dofinansował produkcję kwotą 2 000 000 zł. Obok wkładu prywatnych inwestorów, do budżetu dołożył się również Narodowy Instytut Audiowizualny (500 000 zł) jako koproducent serialu oraz Miasto Łódź.

– Mamy nadzieję, że to początek odrodzenia polskiej animacji dla dzieci, która kiedyś królowała na ekranach i była doskonale znana na wielu rynkach zagranicznych. „Parauszek i Przyjaciele” od początku produkowany był z myślą o dzieciach na całym świecie. W przyszłym roku spodziewamy się premiery w Szwajcarii i Czechach.
Po wyprodukowaniu większej ilości odcinków – z pewnością pójdziemy dalej  – podsumowuje Adam Ptak.

„Parauszek” zawędrował już do konkursów wielu międzynarodowych festiwali, w tym jednego z najważniejszych na świecie, we francuskim Annecy. Wygląda na to, że mały zajączek może stać się niezłym ambasadorem polskiej kultury za granicą. We wrześniu w Mini Mini + ukaże się pierwsze 13 odcinków, kolejna trzynastka powstanie do wiosny przyszłego roku. Studio zapowiada natychmiastową pracę nad następną serią. W planach jest również pełen metraż.

Bieżące informacje na temat Parauszka uzyskać można na fanpage’u www.facebook.com/Parauszek , w przygotowaniu również strona internetowa serialu!

informacja prasowa