1 września 2014

Już w przyszłym tygodniu setki polskich szkół znowu wypełni gwar i harmider związany z powrotem do nich dzieci. Uczniowie smucą się, że kończy się czas letniej beztroski, ich rodzice zaś wpadają w gorączkę szkolnych zakupów. Ile musimy wydać, by skompletować uczniowską wyprawkę?

Podręczniki podręcznikom nierówne

W tej sferze wszystko zależy od wieku naszego dziecka. Niestety wraz z nim rośnie też suma na rachunku z księgarni. Dlatego komplet nowych podręczników dla ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej to wydatek około 300 zł. Za 400-500 zł kupimy książki dla starszych dzieci, nawet gimnazjalistów. W liceum musimy wydać o kolejne 100 zł więcej, zaś największe koszty poniosą rodzice maturzystów, którym trzeba jeszcze zapewnić dodatkowe materiały powtórkowe, które mogą podnieść ostateczną cenę do 700 zł. Tradycyjnie najdroższe są podręczniki do nauki języków, które kosztować mogą nawet 100 zł. Na odsiecz rodzicom przychodzą szkolne kiermasze oraz giełdy podręczników używanych – kupując tam możemy obniżyć cenę kompletu o nawet 60%. Musimy jednak liczyć się z tym, że starsze wydania różnić się będą od tych wymaganych przez nauczycieli – najlepiej jest więc zapytać o to w szkole.

Zeszyt z księżniczką Disney’a

Po wyjściu z księgarni czas na wizytę w supermarkecie, która będzie już dla naszego portfela nieco życzliwsza. Na początek – plecak. Najtańszy dostaniemy już nawet za 20 zł, warto jednak zadbać o kręgosłup dziecka i kupić tornister dobrej jakości. Wtedy musimy liczyć się z wydatkiem około 100 zł. Następnie zeszyty. Jeden zeszyt 16-kartkowy to wydatek od 30 do 90 gr. Za komplet zapłacimy więc kilka złotych. Od 10 do nawet 50 zł wydamy na piórnik, który wypełnimy kredkami, ołówkami oraz długopisami za kolejne kilka złotych. Za dobre jakościowo przybory plastyczne (blok, pędzle, farby) zapłacimy 20-30 zł. Niestety czeka na nas pewna pułapka – przybory szkolne ozdobione podobizną popularnego bohatera kreskówek mogą być nawet kilkukrotnie droższe. O ile w przypadku zeszytów i innych drobnych akcesoriów możemy sobie na taką dopłatę pozwolić, problemem może być wydanie kilkuset złotych na kolorowy plecak z ulubioną bajkową postacią naszej pociechy.

Gadżety dla ucznia

Oprócz niezbędnych przyborów warto też czasem zainwestować w przydatne szkolne gadżety, które przydadzą się zwłaszcza starszym dzieciom. Zapaleni matematycy z pewnością docenią naukowy kalkulator (od 40 zł), który na dodatek ma ciekawą formę i wiele funkcji. Podświetlany globus za około 100 zł może służyć za nocną lampkę i jednocześnie rozwijać w dziecku zainteresowanie geografią. Małych badaczy przyrody zafascynuje mikroskop (od 60 zł) lub zestaw małego botanika czy paleontologa. Nastolatki za to mogą nas poprosić o tablet lub czytnik e-booków – te gadżety kosztują już jednak po kilkaset złotych i warto zostawić je na świąteczny prezent.



Możliwość komentowania jest wyłączona.