30 maja 2016

Od lat obserwujemy wzrost liczby dzieci z zaburzeniami mowy. Wpływ na to ma wiele czynników m.in. środowiskowe, genetyczne, intelektualne.

 

Do logopedy trafiają już dzieci w wieku niemowlęcym, zazwyczaj są to wcześniaki, które mają problemy ze ssaniem – nie potrafią lub źle chwytają brodawkę. Specjalista zaleca rodzicom w jakiej pozycji powinni karmić swoje maleństwo i jak stymulować odruch ssania aby dziecko wykonywało go prawidłowo.

 

Poniżej przedstawiam podstawowe formy, które wspomagają pracę nad rozwojem mowy:

 

  1. poświęcajmy dziecku należytą uwagę, w formie zabawy naśladujmy zwierzątka, autka, przedmioty codziennego użytku, dmuchajmy na bańki, piórka (pamiętajmy, że najpierw nosek wącha, później buzia dmucha) usiądźmy przed lustrem i róbmy śmieszne minki. Takimi zadaniami wspomagamy prawidłową pracę artykulatorów i kształtujemy prawidłowy tor oddechowy.
     
  2. rozmawiając z dzieckiem używajmy prostych słów, starajmy się mówić wolno. Niekiedy dziecko potrzebuje motywacji do mówienia – przyzwyczajone do tego, że mama rozumie każdy jego gest i chrząknięcie nie chce się wysilać i mowa nie pojawia się. Co należy wtedy zrobić? Udawać, że nie rozumiemy co dziecko ma nam „do powiedzenia” poprzez swój gest. Na początku może się troszkę buntować, że dotychczasowy system przestaje funkcjonować, ale nagradzajmy dziecko za każdą podjętą próbę, za każdą wypowiedzianą sylabę, która może oznaczać osiągnięcie celu. Jeśli dziecko nie rozumie o co nam chodzi, a usilnie wskazuje na przykład na picie, zapytajmy dziecko „czy chcesz „pi”, czy chcesz pić, tak? Za którymś razem dziecko powinno już samo wypowiedzieć nasze upragnione „pi” co nagrodzimy wielką radością plus nagrodą w postaci picia dla maluszka 🙂 Dzieci w pierwszym etapie rozwoju mowy wymawiają najczęściej pierwsze sylaby wyrazu lub ostatnie. Tak jest im po prostu łatwiej, dlatego na początku dziecko opracuje swój własny słownik, który będzie na początku zrozumiały tylko dla osób, które przebywają z dzieckiem na co dzień. Najczęściej pojawia się „da” jako „daj” „si” jako „siku” lub „gorące”.
     
  3. zabawę na tablecie i oglądanie programów w tv ograniczmy do minimum, nawet włączony w tle potrafi zaburzać rozwój dziecka. Może nam się wydawać, że dziecko nie zwraca na niego uwagi, ale zauważmy że kiedy tylko pojawią się kolorowe reklamy – dziecko natychmiast przerywa zabawę. Oprócz tego, że wpływa na płytszy sen i zmniejsza zdolność do samodzielnej zabawy, wpływa również na uboższy język – dziecko nie musi się komunikować z telewizorem, wystarczy, że siedzi i biernie patrzy a kolorowe obrazki i tak się przesuwają. Tak ja wspomniałam wcześniej – za rozwój mowy odpowiedzialna jest lewa półkula mózgu, a szybko przewijające się obrazki i kolorowe reklamy aktywują nie lewą, a prawą. Dlatego pamiętajmy – co za dużo to nie zdrowo, wspólny czas lepiej poświęcić na oglądanie książeczek i śpiewanie piosenek 🙂
     
  4. z dzieckiem starszym pracujmy manualnie – dużo wycinajmy, rysujmy, malujmy, wydzierajmy. Pracująca rączka stymuluje lewą półkulę mózgu odpowiedzialną za mowę, a dodatkowo pracując zaowocuje później pięknymi szlaczkami i literkami 🙂

 

 

           Autor: Marta Marzec, logopeda