25 października 2016

Ciąża diametralnie zmieniła Twoje ciało. Przybyło Ci sporo dodatkowych kilogramów. Twoja skóra stała się zwiotczała, pojawił się też duży cellulit. Nie mieścisz się w ubrania sprzed ciąży. Bardzo chciałabyś odzyskać wygląd sprzed dziewięciu miesięcy? Dla chcącego nic trudnego!

Oto kilka zasad, które pozwolą Ci odzyskać sprawność, kondycję i piękny wygląd.

  • Najważniejsze to wiedzieć kiedy zacząć. Organizm kobiety po porodzie jest wycieńczony i nie jest gotowy do forsowania. Najlepiej zacząć ćwiczyć po sześciu tygodniach od porodu.
  • Płaski brzuch robi się w kuchni czyli dieta to 70% sukcesu. Ważne, żebyś zwracała uwagę na to co jesz. Nie rezygnuj z konkretnej grupy produktów. Jedz wszystko, ale z umiarem. Pięć posiłków dziennie, najlepiej co trzy godziny. Pij dużo wody.
  • Określ dokładnie ile kilogramów i jaki efekt chcesz osiągnąć. Postaraj się jednak nie ustalać konkretnego terminu, do kiedy masz osiągnąć cel. Po ciąży u każdej kobiety różnie to przebiega.
  • Jeśli masz możliwość zapisz się do fitness clubu na zajęcia dla poczatkujących, ale nie nastawiaj się na codzienne odwiedzanie siłowni. Wszystko stopniowo. Twoje mięśnie jeszcze kilka tygodni od porodu mogą być przykurczone i osłabione.
  • Nie zapomnij, że karmienie piersią może skutecznie pomóc Ci zwalczyć nadprogramowe kilogramy.
  • Zamiast katować się na siłowni zacznij od długich spacerów, marszu, jazdy rowerem, pływania. Możesz jeździć na rolkach, skakać na skakance, albo kręcić hula hop, który na brzuszek jest świetnym rozwiązaniem.
  • Jeśli możesz zafunduj sobie zabiegi kosmetyczne na cellulit w salonie kosmetycznym lub zaciszu swojego domu. Świetnie sprawdzi się peeling kawowy. Wystarczy zaparzyć kawę mieloną, wylać nadmiar wody, dodać olejek dla dzieci i wmasować w skórę.
  • Książek, płyt i aplikacji na telefon z ćwiczeniami jest mnóstwo. Możesz dobrać te które najbardziej Ci odpowiadają. Wielu kobietom również pomagają aplikacje dietetyczne. Możesz w nich spisywać wszystko to co zjadałaś i ile ćwiczyłaś. Pomagają one w wyliczeniu bilansu dietetycznego. Zapominasz o piciu wody? Również ściągnij aplikację, która Ci o tym przypomni.

A może do wspólnego wyzwania dołączy się Twój mąż, albo przyjaciółka? Razem zawsze raźniej. Pozwoli Wam to motywować się nawzajem. Nie bądź dla siebie zbyt krytyczna i wymagająca. Daj sobie czas. Wybieraj schody zamiast windy, jabłko zamiast batonika, wodę zamiast wina. Efekty dadzą się zauważyć szybciej niż Ci się wydaje. Powodzenia!