25 lipca 2014

Hasła o tym, że po polskich drogach – zwłaszcza w miastach – porusza się zbyt duża liczba samochodów mówi się nie od dziś. Pomimo wielu ułatwień i prowadzeniu specjalnych kampanii społecznych, które miały na celu pokazanie społeczeństwu alternatywy dla poruszania samochodem, wciąż to samochód stanowi bezkonkurencyjny numer jeden w zakresie podróży typowego Polaka.

Nie ulega wątpliwości, że w wielu przypadkach samochód jest najwygodniejszą formą podróży. Z drugiej jednak strony stanowi obecnie w Polsce najbardziej niebezpieczną formę podróży. Każdego dnia drogi zbierają swoje żniwa. Wynika to z wielu powodów. Dużym uproszczeniem jest mówienie, że wynika to z dużej liczby pojazdów – chociaż jest w tym dużo prawdy. Tymczasem istnieje wiele innych możliwości w zakresie podróżowania. Jedną z największych akcji organizowanych w celu uświadomienia społeczeństwom szkodliwości jazdy samochodem jest organizowany w Polsce niezmiennie od 2002 roku Europejski Dzień bez Samochodu. Samym celem kampanii jest przede wszystkim ukazanie negatywnych skutków codziennego używania samochodu, a tym samym kształtowania proekologicznych zachowań. Istnieje wszak spora możliwość alternatyw dla nieekologicznej jazdy samochodem.

Mieszkając w mieście możemy zamienić samochód na rower. Dzięki temu w miejsce benzyny spalamy… kalorie! Jest więc to rozwiązanie korzystne z wielu aspektów. Współczesny pracownik najczęściej spędza 8 godzin pracy w pozycji siedzącej, po czym wraca do domu samochodem lub w pozycji siedzącej w autobusie. Tymczasem można przecież skorzystać z darmowej, zdrowej dla organizmu i dla środowiska jazdy rowerem. W większych miastach istnieją specjalne sieci wypożyczalni miejskich rowerów – wystarczy wyrobić imienną kartę i mamy możliwość podróżowania rowerem, który można odstawić w jednym z wielu punktów miasta. Takie rozwiązania wprowadziły już między innymi Warszawa i Kraków. Oczywiście nie każdy ma możliwość dojazdu do pracy rowerem. Jeśli jednak jest to możliwe, warto spróbować zmiany – kto wie, może na tyle pokochamy jazdę rowerem do pracy, że samochód przestanie być dla nas atrakcyjny.