5 czerwca 2013

Pierwszego czerwca nakładem wydawnictwa Rudy Smok ukazała się książka pt. „Kudłacze w podróży. Włochy na trzy collie” napisana przez polską rodzinę, która postanowiła objechać Włochy camperem. Zapraszamy do zapoznania sie z informacją o książce, nad którą patronat objął portal MamaJakTy.

„Marzyliśmy o wolności. O podróżowaniu przed siebie w hawajskich koszulkach, bez hotelowych więzów, utartych szlaków; o poczuciu wiatru we włosach oraz futrze …I uwierzyliśmy. Sprzedaliśmy osobówkę i kupiliśmy starego campera. Po co czekać? Bez wielkiego planowania wskoczyliśmy do niego, rodzinka kudłaczy z trzema psami, rudymi smokami. Wyruszyliśmy we włoską podróż z żądzą przygód i mianem wariatów.

Noce na włoskich winnicach, spotkania z trzynastoma świętymi, psy otwierające serca, Wóz Przygód w starciu z Drogami Strachu, ucieczki przed kozami, ulotność chwili w Mieście-Widmie… Podróż to życie, a dziwne przypadki nie odstępują nas na krok. Nawet zwykła droga staje się rodzinną przygodą…A my jesteśmy porywani w Wenecji.
Dacie się porwać?”

kudlacze

Autorzy:
Anna Wyrzykowska
Mikołaj Wyrzykowski

Wydawnictwo: Rudy Smok
Rok wydania: 2013
Wydanie I
Format: 15×21
Ilość stron: 312
Oprawa miękka
ISBN 978-83-63886-02-8

Chcieliśmy poznać Włochy na własnej skórze, iść cyprysową drogą i napełniać ją słońcem! Nie mieliśmy zamiaru czekać, aż uzbieramy na wakacje, na piękny i wypasiony camper. Zachciało nam się właśnie w to lato pojechać do Włoch. W hotelach nudno, to nie dla nas. Kwatery ciekawe, ale znowu te powroty i ograniczenia. I właśnie wtedy pojawił się pomysł – a może tak kupimy vana? Wszystko pięknie, tylko znowu bagaże będą nas przygniatały, zaś spanie na zająca pod miedzą, w porozkładanych siedzeniach jakoś na dłuższą metę wydawało się być krótkodystansowe. A psy też by chciały podróżować… Powiedzieliśmy sobie, to nie jest dla rodziny. Myśleliśmy dalej. Camper….coś, co początkowo wydawało się science fiction, zaczynało burzyć nasze stereotypy myślenia. A może jednak? I tak zapadła decyzja – sprzedajemy osobówkę i kupujemy starego, sentymentalnego campera. Po co czekać? Teraz wystarczyło już tylko zebrać pieniądze na paliwo i na jedzenie, ale to sprawa oczywista.

Nieważne, co nam mówiono: a że to ryzyko, niewygoda i takie inne dziwadełka…Odrzuciliśmy wszystko, co odciągało nas przygody. Staliśmy się bardzo łakomi i postanowiliśmy mimo wszystko zrealizować nasz szalony pomysł. Rozpoczęliśmy działanie. Wertowanie internetu, porównywanie, wczytywanie się w parametry i analizę swoich potrzeb. To na ile osób potrzebujemy miejsca?
Jednym z punktów było ważenie.
Wchodzę do domu, a tu na środku salonu stoi waga łazienkowa, a na niej Wojtek z psem na rękach. Widok niezapomniany! Tuż obok leżą inne porozkładane w nieładzie przedmioty. Nagle znaczenia nabrały dla nas waga i metry. I tak wreszcie stanęło na szukaniu sześcioosobowego campera. Udało się znaleźć, wymienić i odbyć testową podróż nad morze.
A potem było pójście do fryzjera, choć zawsze chodzimy tam z dreszczykiem emocji, obawą, niepewnością, która sprawia, że trzęsiemy się na fotelu: gdy już po wszystkim, śmiejemy się z siebie i rzucamy żarty.
Piękni i klasycznie (nie)przygotowani, w chaosie wskakujemy do campera. Przybicie piątek, modlitwa, śpiew. Psi dywan. Jedziemy! Gdy wróciliśmy bardzo osobliwym skutkiem ubocznym stało się opowiadanie naszych niecodziennych historii… i napisanie książki.

Dlaczego podróżujemy?

[Ania] Nie lubię stać w jednym miejscu
[Wojtek] Chcę zobaczyć na własne oczy
[Mikołaj] W poszukiwaniu przygody

***

Podróż to życie, ale ile jest prawdziwej podróży w tej podróży? Codziennie rano wystawialiśmy głowę za okno, by wiatr głaskał nasze włosy i mówiliśmy sobie: tak, to będzie piękny dzień!
Kochamy wolność, podróże, psy, smakować nowe rzeczy, kochamy drogi, słońce, chmury, spaghetti, morze, stare domki na winnicach…
Kochamy życie. Taka miłość nas uszczęśliwia. I o szczęściu jest właśnie ta książka, takim, co jest tu i teraz, na wyciągnięcie ręki.

***

Będziemy wam opowiadać… Gdy skończymy, zróbcie po prostu jedno: po ostatniej kropce zacznijcie pisać swoją historię.

Więcej informacji na: http://kudlaczewpodrozy.pl/