11 grudnia 2013

Zimą każdy rodzaj skóry wymaga szczególnej pielęgnacji, a zwłaszcza skóra delikatna i niezwykle wrażliwa. W ten sposób można z pewnością zakwalifikować okolice oczu. Niejedna z nas pewnie spotkała się ze zjawiskiem łzawiących na zimnie i wietrze oczu, które kończyło się podrażnieniem. Gdy temperatura zacznie być coraz niższa, warto szczególnie zadbać o swoje oczy.

Ty kontra zmarszczki

Chodzi o zmarszczki mimiczne czyli tzw. kurze łapki. Mogą się one pogłębiać przez mrużenie oczu. Latem, jeśli słońce świeci zbyt intensywnie lub odbija się od powierzchni wody, zakładamy okulary przeciwsłoneczne. A zimą? A zimą też. Ba! Jest to nawet bardziej wskazane niż latem, ponieważ słońce znajduje się niżej i z każdej strony odbija się od śniegu. Dodatkowo okulary przeciwsłoneczne nieco chronią oczy przed wiatrem, niczym gogle zakładane podczas szusowania na nartach.

Ale nie chodzi tylko o bronienie się przed mrużeniem oczu. Ochrona oczu przed promieniami ultrafioletowymi jest niezwykle ważna i powinna stanowić podstawowy argument dla opornych, którzy uważają, że okulary przeciwsłoneczne zimą są nie na miejscu.

Specjalny krem?

Jakikolwiek, nawet lekki krem pod oczy L’Oreal, będzie już jakąś dodatkową ochroną dla skóry wokół oczu. Ale warto się zastanowić, czy nie jest konieczny specyfik. W końcu ogólnie o cała skórę dbamy zimą inaczej.

Zimą należy wybrać taki krem, który pomoże zachować odpowiedni poziom wody w głębokich warstwach skóry. Lekkie żele, które same mają dużo wody raczej nie będą odpowiednie. Wskazana jest nieco bogatsza, bardziej tłusta formuła. Dodatkowo, skoro tak często mrużymy oczy, dobrze jeśli ten krem będzie zawierał składniki o działaniu przeciwzmarszczkowym.

Dlaczego nie ten sam, co do twarzy?

Z tego samego powodu, dlaczego używamy różnych kosmetyków do twarzy, ciała, rąk i stóp. Bo choć to wciąż nasza skóra, na różnych częściach ciała jest ona różna. Nawet najlepszy krem do twarzy może mieć dla delikatnej skóry wokół oczu działanie zbyt intensywne, co może doprowadzić do podrażnień. Lepiej więc nie eksperymentować ryzykując szczypaniem lub łzawieniem oczu.

Dodaj komentarz