16 czerwca 2015

Wszy są stawonogami pasożytującymi na ptakach i ssakach. W przebiegu ewolucji wyodrębnił się również gatunek wszy ludzkiej, żerujący na skórze głowy. To najczęstszy pasożyt wieku dziecięcego. Wszy można pokonać i nie warto z ich powodu wpadać w panikę, ale nie należy zwlekać z leczeniem, gdyż rozprzestrzeniają się bardzo szybko.

Jak i gdzie można się nabawić wszy?

Wszy głowowe są najbardziej rozpowszechnionymi pasożytami żerującymi na człowieku. To niewielkie, osiągające do 5 mm wielkości owady, które piją ludzką krew. Jeśli chcemy sprawdzić, jak wyglądają różne stadia rozwojowe wszy, zdjęcia ich wszystkich postaci znajdziemy w internecie. Pasożyty te rozmnażają się łatwo i szybko.  Każdego dnia samica wszy składa u nasady włosa jajeczka zwane gnidami. Miejscami szczególnie zagrożonymi wszawicą są żłobki, przedszkola i szkoły. W walkę z problemem muszą się zaangażować rodzice i wychowawcy. Nieleczona wszawica może zaatakować całą grupę dzieci. Zarazić się nią można bardzo prosto. Wystarczy kontakt z głową osoby zarażonej lub jej odzieżą. Można się też zarazić przez przyrządy do pielęgnacji włosów, takie jak grzebienie, szczotki, gumki czy spinki. Zakażenie może również nastąpić przez kontakt z pościelą. Wszy częściej występują u dziewczynek niż chłopców, gdyż mają one dłuższe włosy, chętniej się obejmują i nawzajem czeszą.

Jakie są objawy i czym leczyć wszawicę?

Najpowszechniejszym objawem wszawicy jest swędzenie, zwłaszcza na potylicy i za uszami, gdyż tam najchętniej gnieżdżą się pasożyty. Należy dokładnie przejrzeć te miejsca w poszukiwaniu ruchliwych robaczków. Ich jaja znajdziemy u nasady włosa. Przypominają wyglądem niedający się strzepnąć łupież. Podstawową metodą leczenia wszawicy jest wyczesywanie włosów specjalnym, gęstym grzebieniem. Pozwala to zdjąć przytwierdzone do nich jaja. Ponadto trzeba zastosować nowoczesny środek na wszy, który w swoim składzie zawiera substancję uniemożliwiającą wszom oddychanie. Stosowanie tego typu preparatów u dzieci w wieku poniżej drugiego roku życia należy skonsultować z lekarzem. Domowe sposoby na pozbycie się wszy – nacieranie głowy na noc roztworem octu lub nafty, moczenie głowy w alkoholu i owijanie jej na jakiś czas chustką czy mycie wodą z mydłem – nie są zbyt skuteczne i zwykle dodatkowo podrażniają i tak już zaognioną skórę. Przy rozległej inwazji pasożytów może być konieczne zgolenie włosów do długości, przy której nie są one w stanie żerować, czyli około pół centymetra. Warto również zapobiegać nawrotom choroby i uświadamiać dzieciom zagrożenie. Trzeba wytłumaczyć, czym są wszy, co robią na głowie i ostrzec, że jeśli nie chcą się zarazić, nie powinny dzielić się z innymi przyrządami do włosów, ubraniami i pościelą. Sprawdzajmy też systematycznie skórę głowy dzieci, nawet jeśli się nie drapią. Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że ich pociechy mogą być narażone na kontakt z tymi pasożytami lub uważa, że ich dzieci problem wszy nie dotknie, gdyż te pasożyty kojarzą się z brudem i zaniedbaniem. Niesłusznie, mogą bowiem zaatakować każde, nawet najzdrowsze i najbardziej dbające o higienę dziecko.