2 stycznia 2017

Zima sprzyja przybieraniu na wadze.

Dni są krótkie, pochmurne, mroźne. Zazwyczaj pada śnieg, albo deszcze. Więc odpada bieganie na świeżym powietrzu czy nawet chodzenie na siłownie. Jest też trudniejszy dostęp do świeżych owoców i warzyw. Zamiast sałatek zimą lepiej jest zjeść coś ciepłego i porządniejszego. Święta Bożego Narodzenia również nakłaniają do częstszego jedzenia.

Nie chcesz jednak wchodzić w nowy rok z nadprogramowymi kilogramami. Wręcz przeciwnie, wolałabyś bez problemu wcisnąć się w tą obcisłą sukienkę, która czeka na Ciebie w szafie od kilku miesięcy? I myślisz sobie, że wszystko się uda, ale tak naprawdę nie chce Ci się ruszyć z kanapy.

Szukasz motywacji? Proszę bardzo:

1. Najważniejsze to wizualizować sobie cel i zrozumieć jak wielką pracę trzeba wykonać aby go osiągnąć.
Chcesz zachwycać swoją sylwetką inne kobiety i mężczyzn? Bez kompleksów wychodzić na plażę i ubierać obcisłe sukienki? Może tak być, ale wcześniej musisz się mocno napocić, przeżyć zakwasy i przekroczyć granicę kondycji. Nie ma nic za darmo. Najważniejsze to się nie poddać.
2. Bądź cierpliwa.
Nastaw się na to, że nie zobaczysz efektów po dwóch tygodniach. Nie zniechęcaj się tym. Nie waż się codziennie, pamiętaj, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Jeśli chcesz monitorować swoje postępy możesz się mierzyć co miesiąc. Na przykład obwód bioder, ud czy ramion. Efekty i tak zobaczysz w lustrze, ale pamiętaj, że na nie musisz trochę poczekać.
3. Systematyczne, różnorodne ćwiczenia.
Ustalaj sobie plan na cały tydzień. Ćwicz cztery – pięć razy w tygodniu. Wpleć dwa dni odpoczynku na regenerację organizmu. Jeśli już ustalisz, że we wtorek masz trening to zrób wszystko, żeby go odbyć.
Druga ważna rzecz to urozmaicenie ćwiczeń. Najczęściej to właśnie rutyna powoduje rezygnacje.
4. Zbuduj fitnessowe środowisko
Czyli otaczaj się ludźmi, którzy żyją aktywnie. Obserwuj na Instagramie trenerki fitnessu, kup prenumeratę magazynu o fitnessie, przyklej sobie na lodówkę motywacyjne hasła.
Jeśli naprawdę złapie Cię leń i ogarnie ogromna niechęć do ćwiczeń przypomnij sobie jak się czujesz tuż po ćwiczeniach. Jesteś z siebie dumna? Czujesz przypływ energii? Uśmiech nie schodzi Ci z twarzy? No właśnie! Więc choćby dlatego spakuj torbę treningową i wyjdź z domu. Później będziesz sama sobie dziękować, że się nie poddałaś.