25 września 2019

Współczesne kobiety mają nie lada orzech do zgryzienia. Chcąc dobrze wypadać w nowoczesnych standardach, powinny mieć piękne, wysprzątane mieszkanie, dobrą pracę, makijaż i zawsze zadbane paznokcie. Problem w tym, że na dłuższą metę trudno w tym wytrwać, a osobami, które odczuwają naszą frustrację i zmęczenie, są najczęściej dzieci. Masz dość wiecznych wyrzutów sumienia, że znowu odmówiłaś, słysząc: „Pobawisz się ze mną?”. Więc odłóż ten mop, zostaw zmywanie i odżyj w zgodzie z zasadą, że dom to nie muzeum.

Oczywiście samo odłożenie zmywania czy prania na później nie zrobi z ciebie dobrej mamy 😊. Chodzi raczej o to, że najczęściej rzeczy te wykonujemy wtedy, kiedy dzieci idą już spać. Wtedy, kiedy powinniśmy odpocząć. Zrelaksować się, poczuć zmęczenie bijące z całego ciała. Polskie matki tego nie robią – znajdą sobie milion obowiązków, które koniecznie trzeba wykonać. Jak zatem nauczyć się… odpoczywać?

Po pierwsze – uświadom sobie, że potrzebujesz odpoczynku

Jak często wypoczywasz? Tak naprawdę, leżąc i nic nie robiąc? Czytając książkę albo oglądając film z lampką wina w dłoni (nie prasując dodatkowo albo nie przygotowując warzyw na jutrzejszy obiad)? Bardzo rzadko? Nigdy?

Wiedz zatem, że takie postępowanie na dłuższą metę prowadzi do koszmarnego wypalenia. Każdy z nas musi odpoczywać, chociaż godzinę dziennie poświęcać tylko i wyłącznie na swój relaks. Wypoczęta, będziesz miała więcej energii do dzieci. Zrelaksowana znajdziesz w sobie morze cierpliwości. Wyspana nie wymamroczesz pod nosem tych okropnych słów, gdy dziecko budzi cię o 6 rano. Musisz odpoczywać – dla swoich dzieci!

Po drugie – zaangażuj rodzinę w ogarnianie domu

Problemem wielu kobiet jest przyzwyczajenie członków rodziny do tego, że mama tudzież żona jest od wszystkiego. Mama zrobi, mama znajdzie, mama naprawi, ugotuje i posprząta. Stop! Od dzisiaj zrób uczciwy podział obowiązków – między ciebie i partnera. Jeśli on pracuje zawodowo, a ty nie, przejmij na siebie trochę więcej, ale też bez przesady. Nie może być tak, że ty pracujesz w domu na dwa etaty, a on wraca i siada przed telewizorem na długie godziny. To nieporozumienie.

Wymagaj też pomocy od swoich dzieci. Już pięciolatek spokojnie może posprzątać swój pokój i zrobi to całkiem nieźle. Wymagaj odnoszenia po sobie talerzy, układania ubrań, sprzątania po kąpieli. To niewiele, ale tobie będzie choć trochę łatwiej.

Po trzecie – wyznaczaj dni tylko dla siebie

Nie muszą być to pełne dni, możesz też po prostu zapisać się na siłownię albo chodzić na spacery. Warunek jest jeden – robisz to sama, a domownicy nie protestują. Nie mówi więcej: „Nie mam kiedy kupić czegoś dla siebie”, tylko raz na jakiś czas zostaw dzieci mężowi i po prostu pójdź. Wrócisz zrelaksowana, wypoczęta i w dobrym humorze, bo z czymś dla siebie.

Po czwarte – wyznaczaj sobie godzinę, od której odpoczywasz

Na przykład od dwudziestej pierwszej nie robisz… nic. Choćby się paliło i waliło, choćby naczynia stały w zlewie, a ubrania wypadały z kosza. Od dwudziestej pierwszej siadasz, czytasz albo oglądasz i relaksujesz się. Nie umiesz? Zamknij drzwi od kuchni, zatop się w książce, a na pewno ci się uda.

Wyznaczanie sobie konkretnych godzin odpoczynku ma też jeszcze jedną zaletę. Mianowicie, dzięki temu energiczniej zabierzesz się do pracy przed upływem wyznaczonego czasu. I może się okazać, że to, co robiłaś w dwie godziny, zrobisz w godzinę, żeby tylko znaleźć tę chwilę dla siebie.

Po piąte – spójrz na sprawę z dystansu i… pobaw się z dzieckiem

Jak często jest tak, że twoje dziecko przychodzi do ciebie z prośbą, abyście spędzili razem czas, ale ty odmawiasz, bo masz coś do zrobienia? Spójrz na to z dystansu – czy nie jest przypadkiem tak, że dzieje się tak za każdym razem? A może twoje dziecko tak bardzo przyzwyczaiło się do twoich odpowiedzi, że już nawet nie pyta?

Kiedyś będzie ci tego brakować. Gdy one wyfruną już z rodzinnego gniazda, siedząc w czystym mieszkaniu zaczniesz tęsknić za tym szaleństwem, bałaganem, ciągłym ględzeniem pociech. I będziesz żałować, że tak często odmawiałaś im tego, co najważniejsze.

Dlatego następnym razem odłóż tego mopa. Zostaw to pranie, nie ucieknie. Wyciągnij grę planszową i po prostu pobaw się chwilę ze swoją pociechą. To właśnie tak buduje się najpiękniejsze ze wspomnień, a  wiecznym: „Zrozum dziecko, nie mam teraz czasu” i gnaniem do ideału, chociaż przecież i tak za chwilę będzie bałagan, prawda? 😊

Dodaj komentarz