16 grudnia 2019

Czym skorupka za młodu nasiąknie… znasz to przysłowie, prawda? I na pewno marzy ci się, aby twoje dziecko w przyszłości nie tylko potrafiło wykonywać obowiązki domowe, ale też, żeby robiło to bez wielkiego marudzenia. Ten plan nie zda egzaminu, jeśli będziesz we wszystkim wyręczać pociechę. Dlatego zapoznaj się z naszą lista obowiązków dla dzieci w każdym wieku i zrób porządki… z ciągłym wyręczaniem smyka!

Niestety, wiele mam wyręcza swoje dzieci. Nie tylko te małe, trzyletnie, ale nawet i siedmio- czy ośmiolatki. Robisz to samo?

Podajesz, odnosisz, odkładasz i… marudzisz?
Koniec.
Twoje dziecko naprawdę może wykonać poniższe obowiązki.
Przekonasz się o tym, jeśli się uprzesz i nie odpuścisz pojawiającym się protestom pt. „Ale ja nie wiem, jak…”. Gotowa?

Obowiązki 3-latka

O ile jeszcze na pewne zachowania można przymknąć oko w przypadku dwulatka, o tyle trzylatek to już sporo rozumiejący smyk. Jednocześnie nie ma jeszcze typowego buntu przeciwko obowiązkom, więc na pewno chętnie spełni swoje zadania. A oto one:

  • odkładanie zabawek do koszyków – najlepiej z odpowiednimi naklejkami, aby dziecko wiedziało, co ma gdzie odkładać
  • odkładanie brudnej bielizny i ręczników do kosza
  • przynoszenie posiłków na stół (dla bezpieczeństwa najlepiej na plastikowych naczyniach)
  • wrzucanie śmieci do kosza

Obowiązki 4 i 5-latka

Dzieci między 4 a 5 rokiem życia świetnie poradzą sobie z wieloma obowiązkami – oczywiście nie wypełnią ich tak dobrze i tak szybko jak my, ale na tym właśnie polega nabieranie wprawy, prawda? Dlatego odejdź od zasady „zrobię to szybciej” i zadbaj, aby twoje dziecko:

  • ścierało kurz
  • nakrywało do stołu i sprzątało z niego
  • opróżniało zmywarkę, oczywiście pod kontrolą rodziców
  • sprzątało swój pokój
  • sprzątało w łazience po wieczornej kąpieli (odkładało zabawki na miejsce, odwieszało ręczniki i szczoteczkę).

Dziecko w tym wieku wymaga częstokrotnego przypominania o obowiązkach oraz porządnego pochwalenia za wykonane prace. Tylko dzięki temu mamy szanse na wykształcenie się mocnych nawyków.

Obowiązki 6-latka

Twoje sześcioletnie dziecko to już całkiem mądry chłopczyk lub inteligentna dziewczynka. Nie pozwalaj, aby rósł lub rosła w przeświadczeniu, że nie ma obowiązków. To właśnie w tym czasie tworzą się przyzwyczajenia i nawyki!

A oto lista obowiązków, którym bez problemu (chociaż na pewno i bez chęci) podoła 6-letnie dziecko:

  • noszenie zakupów (oczywiście nie tych najcięższych, ale też nie najlżejszych. Smyk poradzi sobie z czymś cięższym niż zgrzewka papieru toaletowego)
  • wkładanie naczyń do zmywarki (nawet tych szklanych, aczkolwiek raz na jakiś czas może przytrafić się wam mała strata filiżanki)
  • mycie włosów i samego siebie
  • mycie włosów (chociaż dziecko może wymagać pomocy przy ich dokładnym spłukaniu)
  • czyszczenie luster
  • odkurzanie (z wytyczeniem miejsc, na które należy zwrócić uwagę)
  • układanie ubrań w szafie (nie tak doskonale, jak zrobi to mama, ale należy mieć na to „poprawkę”) 😊

Obowiązki 7,8 i 9-latka

Dziecko w wieku szkolnym jest już całkiem zaradne, nie powinnaś zatem wyręczać go we wszystkim. Wręcz przeciwnie – stała liczba obowiązków i regularnie pilnowanie, aby dziecko je wypełniało, zaprocentuje w przyszłości. Oto, z czym na pewno poradzi sobie twoja pociecha:

  • robienie sobie (i np. mamie 😊) kanapki
  • ścielenie łóżka
  • opłukiwanie po sobie wanny lub umywalki
  • umycie toalety (z przymrużeniem oka na niedoskonałości)
  • zdjęcie pościeli, zaniesienie jej do prania
  • przygotowywanie sobie ubrań na kolejny dzień
  • pomoc w przygotowywaniu posiłku

Płacenie za obowiązki – tak czy nie?

Na koniec delikatna kwestia – czy aby zmobilizować dziecko do wykonywania obowiązków, należy mu płacić? Otóż zdecydowanie nie. Obowiązki domowe są czymś, co muszą wykonywać wszyscy domownicy. Z kolei płacenie dziecku sprowadza te drobne zajęcia do roli przysługi wyświadczonej na rzecz mamy czy taty – przysługi, za którą należy zapłacić.

Nie wychowuj dziecka utwierdzając go w przekonaniu, że za wszystko, czego dokona, powinno oczekiwać nagrody. Albo inaczej – spróbuj wpoić mu świadomość, że to właśnie uśmiech mamy, możliwość jej odpoczynku i duma z pracowitego dziecka to jedyna, ale najważniejsza nagroda za sprzątanie. Tylko w taki sposób zaczniesz zmierzać w dobrą stronę. I pewnego pięknego dnia usłyszysz płynące z serca: „Mamo, tyle pracujesz, może ci pomogę?”

Dodaj komentarz