5 maja 2017

„Nienawidzę go!”, „oddajcie ją” albo „było lepiej, kiedy go nie było” – kiedy starsze dziecko mówi tak o młodszym, trudno zachować spokój. I chociaż w związku z pojawieniem się drugiego dziecka spodziewaliście się trudności, to wielka niechęć starszaka może przekraczać wasze wyobrażenia. Dlaczego dziecko tak się zachowuje i jak ocieplić jego uczucia do rodzeństwa?

3 ważne przyczyny niechęci do młodszego brata lub siostry

Aby zrozumieć, dlaczego dziecko zachowuje się tak, a nie inaczej, musimy na chwilę „wejść w jego skórę”. Oto, jak pojawienie się rodzeństwa może wyglądać w jego oczach:

niemowlę zabiera całą uwagę rodziców

Wasze starsze dziecko było do tej pory pępkiem waszego świata. Poświęcaliście mu masę uwagi, układaliście razem klocki, puzzle, spacerowaliście i odbywaliście długie rozmowy. Zachowanie dziecka zachwycało i zajmowało znaczną część waszej uwagi. Nagle to wszystko się kończy, cała wasza uwaga skupia się na niemowlęciu, a starszak słyszy tylko: „nie mogę”, „później”, „przecież widzisz, że teraz zajmuję się Antkiem”. Łatwo domyślić się, kto za to „odpowiada”.

o wiele większe wymagania

Większość rodziców „folguje” swojemu pierwszemu dziecku, traktując je jak trochę młodsze i bardziej nieporadne, niż jest w rzeczywistości. Wraz z pojawieniem się rodzeństwa, wymagania wobec starszego dziecka nie tylko błyskawicznie rosną – bywają nawet zbyt spore. Rodzice już nie pomagają w podstawowych czynnościach – co gorsza, oczekują, że dziecko będzie cicho, będzie się świetnie na wszystkim skupiało i wykaże posłuszeństwo w każdej sytuacji. „Zajmij się chwilę sobą, ja karmię Marysię”, „proszę, nie krzycz, Marysia śpi”, „już nie możesz spać u nas w pokoju, teraz śpi z nami dzidzia”.

rodzice pokazują, że młodsze dziecko jest ważniejsze/lepsze/więcej mu wolno

I tutaj mamy do czynienia z typowymi, rodzicielskimi błędami. Zaczynają się od porównań: „zobacz, Marta jest taka malutka, a potrafi spokojnie poczekać”, nierównego traktowania: „ustąp jej, jesteś starszy”, a kończą na nieustannym zachwycie kontrastującym z krytyka starszaka: „Ojej, jak ona ślicznie je! Brawo! Antoś, a ciebie sto razy prosiłam, żebyś przestał tym stukać!”
Efekt tych dziecięcych obserwacji jest taki, że czuje się ono niekochane, odrzucone i pominięte. I chociaż ma tylko 3, 4 czy 5 lat, potrafi zauważyć, że wszystko zmieniło się na gorsze wraz z pojawieniem się nowego członka rodziny. Zrzuca więc swoją frustrację na brata czy siostrę.

„Spróbujmy od nowa”, czyli jak uzdrowić sytuację

Oczywiście można założyć, że frustracja dziecka jest chwilowa, a gdy młodsze dziecko podrośnie, rodzeństwo dojdzie do porozumienia. Odradzamy jednak takie podejście do sprawy – niechęć do niemowlęcia oznacza, że dziecko czuje się pokrzywdzone oraz że brakuje mu waszej miłości. Może przełożyć się to na dalszą niechęć do braciszka czy siostry i wcale nie musi rozwiązać się samo. Musicie działać!

Oto wasz plan „naprawczy”:

  • Traktuj dzieci sprawiedliwie.Oczywiście w granicach rozsądku – nie pozwolisz starszakowi ssać swojej piersi, ponieważ młodsze to robi ;-). Chodzi raczej o to, aby unikać podejścia: „oddaj jej, jesteś przecież starszy”. Dla twojego dziecka wiek rodzeństwa nie jest żadnym argumentem. A jeśli kupujesz młodszemu zawieszkę do wózka, kup starszemu małą książeczkę i powiedz: „Mam prezenty dla moich kochanych dzieci”.
  • Nie porównuj dzieci.Nigdy i w żadnych okolicznościach – nigdy nie wynika z tego nic dobrego. Lubisz rzucać tekstami w stylu: „Zobacz, Zosia je tak ładnie, a ty nie”, bo wierzysz, że to zmotywuje dziecko? Zastanów się zatem, czy ciebie zmotywowałoby, gdyby mąż powiedział: „zobacz, żona Marka zawsze tak o siebie dba, a ty nie”. Przygnębiające, a nie motywujące, prawda?
  • Nie karz dziecka za negatywne emocje.Ono ma prawo je odczuwać! Tak jak ty czasem masz ochotę czymś, rzucić, bo niemowlę nie „pozwala” ci nawet na łyk zimnej kawy, tak samo sfrustrowane może być twoje starsze dziecko. Zamiast karać go za wybuch gniewu, podejdź, przytul i powiedz: „Hej, wiem, że źle się teraz czujesz i rozumiem to. Nam też jest trochę ciężko. Ale jeśli wszyscy będziemy się złościć, to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Może dla poprawy humoru pójdziemy popołudniu na lody?”
  • Nie zmuszaj do dzielenia się swoją własnością.Nikt nie lubi oddawać swoich rzeczy – twoje dziecko także nie będzie szczęśliwe na skutek twoich wiecznych nakazów dzielenia się. Jeśli ma jakąś swoją ulubioną zabawkę, nie nalegaj na oddawanie jej niemowlęciu. Lepszym rozwiązaniem jest zainteresowanie malca czymś innym.
  • Zadbaj o to, by starszak miał własny kąt.Miejsce, do którego nie dotrą wszędobylskie paluszki młodszego rodzeństwa. Może być górne piętro podwójnego łóżka albo zamykany kuferek.
  • Chwal, doceniaj, mów: „Jesteś w tym najlepszy”.Czasem w lawinie nowych obowiązków zwyczajnie o tym zapominamy! Mów więc swojemu dziecku: „kocham cię” czy „jesteś dla mnie bardzo ważny”. Nie dopuszczaj do tego, aby dziecko zaczęło mieć wątpliwości, czy je jeszcze kochasz. Powtarzaj to każdego dnia.
  • Podkreślaj więź między dziećmi.A dokładnie, dobry wpływ starszaka na malucha. Mów na przykład: „Wow, jesteś najlepszy! Nikt nie umie rozśmieszyć Zosi tak, jak jej starszy brat!” albo „Spójrz, jak ona za tobą chodzi – to dlatego, że dla niej jesteś najfajniejszą osoba na świecie, chce cię naśladować!” Jeśli starszak wykaże się opiekuńczością, opowiedz (przy nim!) o tym wydarzeniu komuś trzeciemu i podkreśl, jakiego masz odpowiedzialnego, fajnego syna/córkę.
  • Znajdź czas na wyłączność starszaka.To trudne, ale bardzo, bardzo ważne. Twoje dziecko potrzebuje cię czasem tylko i wyłącznie dla siebie. Rozmów tylko z nim, cieszenia się twoją obecnością bez dzielenia się z kimś innym. Zostaw czasem maluszka pod opieką taty czy babci i zabierz starszaka do kina.

Na pierwsze efekty tych działań będziecie musieli trochę poczekać, ale na pewno się pojawią. I będą miały postać pierwszych, czułych zachowań względem młodszego rodzeństwa.