13 października 2016

Niedawno rozpoczął się rok szkolny.

To często wzbudza wiele rodzicielskich dyskusji dotyczących wychowania dzieci. Niejedno z nich związanych jest ze szkołą oraz z motywacją uczniów do nauki. 
I tutaj pojawia się pytanie nurtujące rodziców. Czy płacić dzieciom za dobre stopnie?

Niektórzy z nich korzystają z tego rozwiązania. Ustalają z potomkami konkretne kwoty za zdobyte w szkole piątki i szóstki. Nierzadko również umawiają się na co mają zostać przeznaczone zarobione pieniądze. Nie widzą w tym żadnego problemu. Dziecko ma motywację do nauki. Rodzice są zadowoleni, że dziecko dobrze się uczy i zdobywa dobre stopnie. Wszyscy są zadowoleni patrząc po zakończonym roku szkolnym na piękne świadectwo. 
Czy jednak na pewno taka praktyka nie ma minusów?

Jest wielu przeciwników płacenia za dobre oceny.

Dlaczego? Bo jak dziecko nauczy się brania odpowiedzialności za naukę? W jaki sposób ma zrozumieć jakie płyną z niej korzyści? Jak ma się cieszyć ze swoich sukcesów? Skąd ma wiedzieć, że to jego obowiązek, którego musi dopilnować? I w końcu, skąd wiadomo czy ta nauka zostanie mu w głowie skoro uczy się tylko przez pryzmat pieniądza, a nie swojej satysfakcji i chęci posiadania wiedzy?

Płacenie dziecku za dobre stopnie jest błędem wychowawczym.

To zachowanie pokazuje, że za każdy wykonany obowiązek należy mu się nagroda. A czy w przyszłości ktoś mu zapłaci za umycie naczyń czy wyniesienie śmieci? Dodatkowo pokazuje, że nauka nie wnosi nic poza pieniędzmi. Nie będzie mu nigdy dawać satysfakcji. Nie będzie też cieszyło się ze zdobywania sukcesów, może nagród w konkursach. Bo jedyną satysfakcją będzie banknot od mamy czy taty. 
To może mieć również zły wpływ na kształtowanie wartości, w które wierzy. Chyba nikt nie chce wychować dziecka na materialistę? Może nie warto zabierać dziecku frajdy z nauki, a pokazać, że ona wcale nie jest nudna, tylko w dalszym życiu bardzo przydatna i potrzebna. To w końcu nie Wy, a ono będzie ponosiło później konsekwencję zaangażowania w szkołę i naukę.