8 lutego 2019

Nacięcie krocza jest praktyką stosowaną w celu jego ochronienia przed groźnym pęknięciem tkanek. Przez wiele lat zabieg ten stosowany był na polskich oddziałach rutynowo, obecnie już coraz częściej mówi się o technikach mających zapobiegać nacinaniu krocza. Nie w każdym przypadku jest to możliwe, ale w wielu – tak. Co ciekawsze, prawdopodobieństwo uchronienia krocza przed cięciem wzrasta wraz z podejmowanymi przez ciężarną praktykami. Co zatem możesz zrobić, aby uchronić się przed tym popularnym, ale często niepotrzebnym zabiegiem?

Nacięcie krocza – dlaczego warto go uniknąć i kiedy jest to niemożliwe?

Wiele kobiet boi się nacięcia krocza – niektóre o wiele bardziej, niż samych skurczów. Chociaż sam zabieg opisywany jest jako bezbolesny (wykonywany jest w trakcie intensywnego parcia, w najbardziej intensywnym momencie skurczu), doświadczenie pokazuje, że czasem bywa on bardzo nieprzyjemny dla rodzącej.

Uniknięcie nacięcia krocza jest jednak ważne nie tylko z uwagi na odczucia rodzącej. Kobiety, u których możliwe jest zrezygnowanie z zabiegu (jak rekomenduje Światowa Organizacja Zdrowia), o wiele szybciej odzyskują siły fizyczne i w mniejszym stopniu doświadczają komplikacji związanych z raną.

Niemniej należy podkreślić, że nie w każdym przypadku nacięcie krocza jest możliwe i nie zawsze dążenie do uniknięcia zabiegu służy młodej mamie. Sugeruje się nacięcie tkanek w sytuacji, gdy dziecko rodzi się w pozycji pośladkowej albo poród przebiega bardzo gwałtownie – wówczas może dojść do rozerwania się ścianek pochwy. Jeżeli dojdzie do pęknięć trzeciego stopnia, sięgających aż odbytu, młoda mama będzie potrzebowała wielu szwów i długotrwałego zabiegu zszycia, a jej rekonwalescencja będzie o wiele dłuższa, niż w przypadku nacięcia krocza.

Nacięcie krocza uznawane jest za zabieg niezbędny także w sytuacji, gdy istnieje jakakolwiek sytuacja zagrażająca życiu dziecka i matki (liczy się czas) oraz gdy rodzi się wcześniak i należy chronić jego główkę przed urazami.

We wszystkich innych sytuacjach można spróbować ochronić krocze przed nacięciem. Szanse zdecydowanie wzrosną, jeżeli mama będzie podejmowała pewne wysiłki już na kilka miesięcy przed porodem.

Nacięcie krocza – 6 porad, jak go uniknąć!

Wbrew pozorom, starania o uniknięcie nacięcia krocza nie polegają nie są ani skomplikowane, ani bardzo wymagające. Wszystko, co musisz zrobić, to:

Masować krocze – już na kilka miesięcy przed porodem.

Masowanie krocza jest jednym z najbardziej polecanych sposobów poprawienia jego elastyczności – dzięki czemu pochwa rozciągnie się na tyle mocno, by możliwe stało się urodzenie dziecka bez nacięcia. Masaż należy wykonywać w następujący sposób:

  1. Stań w rozkroku z jedną nogą opartą na niskim krzesełku.
  2. Rozgrzej w dłoniach oliwkę.
  3. Masuj wejście do pochwy okrężnymi ruchami.
  4. Po wchłonięciu się olejku, wsuń palec do pochwy i przesuwaj nim po dolnej jej krawędzi, w kierunku odbytu (aż poczujesz delikatne pieczenie).

Taki masaż powinien być wykonywany codziennie i trwać około 5 minut. Do jego wykonywania używaj np. oliwy z oliwek, do której zakraplaj zakupioną w aptece witaminę E.

Ćwicz mięśnie Kegla.

Mięśnie Kegla to po prostu mięśnie miednicy mniejszej. Ich ćwiczenie jest bardzo proste – wystarczy, że zaciśniesz wejście do pochwy tak, jakbyś chciała powstrzymać strumień moczu.

W przypadku tego ćwiczenia zalecenie jest proste – im więcej, tym lepiej. Minimum to kilkadziesiąt „zaciśnięć” dziennie. Wprawa w ćwiczeniach przyda ci się także po porodzie, dzięki nim szybciej wrócisz do formy i zmniejszysz ryzyko nietrzymania moczu.

Wybierz odpowiedni szpital.

W niektórych przypadkach rodząca ma świetne predyspozycje do tego, aby urodzić bez nacinania krocza, ale szpital i tak wykonuje tego typu zabiegi rutynowo. Przed porodem przejdź się zatem na wybraną przez siebie porodówkę i zapytaj, jak personel podchodzi do kwestii ochrony krocza. Jeśli usłyszysz, że jest to zabieg przeprowadzany u większości pacjentek – poszukaj innej placówki.

Wybierz dobrą położną.

Kobiety, które mają „swoją” położną, w mniejszym stopniu narażone są na nacięcie krocza. Współpraca z jedną osobą, doskonale zaznajomioną z naszymi pragnieniami i oczekiwaniami, jest po prostu łatwiejsza.

Jeżeli jednak nie chcesz dodatkowo płacić położnej, to chociaż poinformuj tę, która będzie przy twoim porodzie, że bardzo zależy ci na ochronie krocza i chciałabyś uniknąć nacięcia.

Nalegaj na pozycję wertykalną.

Według najnowszych badań o wiele łatwiej jest uniknąć nacięcia krocza w przypadku, gdy kobieta rodzi w pozycji wertykalnej – czyli po prostu kuca albo stoi. Masz prawo do wyboru takiej pozycji, dlatego nawet, jeśli personel nalega, abyś się położyła – powiedz, że chcesz urodzić dziecko inaczej. Warto też wcześniej dowiedzieć się, w jaki sposób w szpitalu traktowane są rodzące z takimi oczekiwaniami – źródłem takich informacji jest chociażby forum internetowe z twojego regionu.

Bądź aktywna.

Ciąża to świetny czas, by o siebie zadbać. Niekoniecznie jednak chodzi tylko o fizyczny wypoczynek z chipsami i na kanapie 😊. Jeżeli tylko stan zdrowia ci na to pozwala, ćwicz regularnie, dużo spacerów i zdrowo się odżywiaj. To właśnie tak postępujące kobiety mają najwięcej szans na uniknięcie małej blizny na tkance pochwy.

 

Dodaj komentarz