12 grudnia 2019

Grudzień jest miesiącem kiedy wszyscy mówią tylko o świętach. Snują plany na temat wigilijnego wieczoru, spisują listę podarunków dla najbliższych, rozdzielają przygotowanie świątecznych potraw.
Niektórzy chcą uniknąć chaosu przygotowując się do Świąt Bożego Narodzenia znacznie wcześniej. Takich osób jest niestety niewiele. Większość wpada w zakupowy szał na ostatnią chwilę. Wtedy jest tylko pośpiech, stres i nerwy. Czy da się tego uniknąć? Jesteśmy przekonani, że tak!

Aby zachować spokój i dobre nastroje należy pamiętać o tym, co podczas świąt powinno być najważniejsze czyli nasi najbliżsi. Domowe obowiązki można podzielić wśród domowników. Każdy z gości może przynieść potrawę, aby gotowanie nie spoczywało na barkach tylko jednej osoby. Wspólne przygotowywanie wigilii może być świetną zabawą, okazją do wielu rozmów, wygłupów i spędzenia wspaniale razem czasu.

„Od kiedy zostałam mamą najważniejsze są dla mnie przygotowania do świąt.  Wspólnie spędzony czas na gotowaniu, ubieraniu choinki. Lubię widzieć uśmiech dzieci podczas ich kreatywnego myślenia kiedy dekorują swój pokoj. Ale kiedy nadejdzie już wigilia najważniejszy jest dla mnie czas, który możemy spędzić razem. Codziennie jesteśmy zabiegami, a święta to jest czas tylko dla nas.”  Paulina, mama 6letniej Julii i 2letniej Laury

To jak spędzimy okres przedświąteczny jest szalenie ważne. Jest budowaniem relacji z najbliższymi na te kilka dni Świąt Bożego Narodzenia. Nikt nie chce spędzić ich w nerwowej atmosferze pełnej pospiechu. Ważne, aby pomyśleć o tym jak w tym czasie postrzegają nas nasze dzieci. Czy widzą uśmiechniętą, nucącą świąteczne piosenki mamę czy umęczoną i zdenerwowaną?
W dorosłym życiu bardzo często wspominamy święta naszego dzieciństwa i, wbrew pozorom, bardzo dużo z tego okresu zapamiętujemy.

„Święta z mojego dzieciństwa, które do tej pory mam przed oczami to dom wypełniony po brzegi rodziną, która się śmieje i śpiewa. Święta, które wspominam, pachniały pomarańczami, mieniły się światłami świec, smakowały barszczem z uszkami pełnymi leśnych grzybów. Nie były wyładowane prezentami, nikt nie chciał przeskoczyć drugiego w ilości i wielkości podarków. Wtedy liczył się spokój, życzliwość, magia bycia razem i radość, że nikogo przy stole nie zabrakło. Brakuje mi tych świąt.” Gosia, mama 4letniej Liwii i 2letniego Roberta

W grudniu często wpadamy w sidła zakupoholizmu. Wszystko temu sprzyja. Wyprzedaże, Black Friday, sklepy prześcigające się w najlepszej ofercie. Często kupujemy za dużo chcąc obdarować i uszczęśliwić wszystkich. Przedyskutujecie to w Waszych domach, może lepszym pomysłem będzie podzielenie się i kupienie tylko jednego prezentu dla wylosowanej przez siebie osoby?  

„Zależy Nam na tym, żeby prezenty dla Zuzy były praktyczne, takie które się przydadzą. Najczęściej są to książki lub gry w których będzie mogła uczestniczyć cała rodzinka. Zauważyłam, że dzięki ograniczeniu ilości otrzymywanych prezentów Zuzia potrafi się cieszyć z każdej rzeczy. Nie ważne czy to jest owoc, książka, gra czy kolorowanka. Ona ma frajdę nawet z rozpakowywania, drze papier, śmieje się przy tym. To jest najfajniejsze. Zuza pomimo teg , że ma 3 latka potrafi cieszyć się z najmniejszego upominku, także prezenty są ważne, ale przyzwyczajamy ją do tego, że nie są najważniejsze.” Magdalena, mama 3letniej Zuzi

Namawiamy Was na tworzenie pięknych wspomnień, bo to zostanie z Wami zawsze, a kolejne zabawki dla pociech niekoniecznie. Byłoby dobrze gdyby za każdym razem te upominki były kreatywne, aby mogły angażować całą rodzinę.
Dobrze jest też mieć na uwadze to, żeby nie szkodziły naszej planecie choćby poprzez zaśmiecenie. Jeśli nie macie pomysłu na takie podarunki to odsyłamy Was do naszego kreatywnego i zarazem ekologicznego prezentownika, w którym ukryliśmy dla Was małą niespodziankę.

Dodaj komentarz