5 października 2016

Absolutną podstawą w tym temacie jest zrozumienie, że nadopiekuńczość to inaczej krzywdzenie swojego dziecka.

Wiem, że matki nadopiekuńcze zawsze będą powtarzać, że robią to dla dobra dziecka. Dbają o jego bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój. Ale czy ta opieka nie zamienia się czasem w kontrolę? 
Nadopiekuńcza mama skupia się wyłącznie na dziecku. Przejawia się to głównie nadmierną opieką i wyręczaniem w wielu czynnościach. Należy zrozumieć, że jest to poważny błąd wychowawczy, który może skrzywdzić dziecko i uniemożliwić mu rozwinięcie skrzydeł w dorosłym życiu.

Jakich destrukcyjnych zachowań unikać, żeby wychować dziecko na pewnych siebie, wartościowych ludzi?

Jeśli uważasz, że tylko ty jesteś w stanie dobrze zaopiekować się dzieckiem. Nie pozwalasz na to, aby został z nim sam Twój mąż czy Twoja mama. A jeśli już wydarzy się sytuacja, że musisz dziecko zostawić pod opieką kogoś z rodziny to dzwonisz co pięć minut, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. To uwierz mi, jesteś na najlepszej drodze, żeby zostać nadopiekuńczą mamą. Przez takie zachowanie Twoje dziecko nigdy nie zbuduje więzi z ojcem i pozostałymi członkami rodziny, a w przyszłości będzie miało problem z nawiązywaniem kontaktów w ogóle.

Twoje dziecko jest na świecie od miesiąca, a ty już wiesz, że będzie architektem, w wolnym czasie będzie ćwiczyło karate i uczyło się hiszpańskiego. Nie narzucaj mu swoich ambicji i niespełnionych marzeń. Nie zapisuj go na dodatkowe zajęcia jeśli wcześniej z nim tego nie skonsultujesz. Chcesz, żeby Twoje dziecko miało problem z podejmowaniem decyzji lub żeby nie wiedziało czego chce? Nie? To przestań układać mu życie.

Trzylatek, który pomaga rozwieszać Ci pranie, ścierać kurze i podlewać kwiatki?

A czemu nie! Nie czekaj, aż będzie trzynastolatkiem bo wtedy będzie już trochę za późno na naukę domowych obowiązków. Dziecko stopniowo, ale od małego powinno być w to wdrażane. Dzięki temu będzie bardziej samodzielne i będzie czuło się potrzebne.
 Uważasz, że stosujesz bezstresowe wychowanie, ale przejawia się to brakiem zasad, nie wyciąganiem konsekwencji i usprawiedliwieniem złego zachowania dziecka. To jest właśnie nadopiekuńczość. Jeśli tego nie zmienisz Twoje dziecko będzie myślało, że wszystko mu wolno, straci również poczucie bezpieczeństwa.

Nie będzie potrafiło odnaleźć się w społeczeństwie.
 Nie pozwalasz bawić się swojemu dziecku z dziećmi sąsiadki bo uważasz, że są niegrzeczne. Każdego dnia udajesz, że odrabiasz lekcje z dzieckiem, ale tak naprawdę robisz je za nie. Pakujesz je na następny dzień, pilnujesz dodatkowych zajęć, co wieczór przeglądasz każdy zeszyt. Nie dziw się później, że Twoje dziecko będzie niepewne siebie lub nieśmiałe. Nie nauczy się również sumiennej pracy. Taka kontrola jest usprawiedliwiona w przypadku pierwszoklasisty. Później pozwól mu być samodzielnym. Zdarzy mu się na pewno popełnić błąd. Ale to będzie jego błąd, z którego będzie musiało wyciągnąć wnioski. Tylko tak nauczy się w życiu ze wszystkim sobie radzić.

Nadopiekuńczość wynika z dobroci serca, troski i miłości.

Ale weź pod uwagę, że nadmierna troskliwość, decydowanie za dziecko i wyręczanie go w podstawowych obowiązkach tylko je skrzywdzi. Jeśli nie chcesz wychować nieporadnego dziecka z zaburzeniami emocjonalnymi daj mu trochę wolności. To wymaga dużej cierpliwości i mądrości, ale Twoje dziecko jest tego warte.