13 grudnia 2018

Zdania dotyczące odpowiedniej pozycja do spania dla noworodków są bardzo podzielone – niektórzy mówią: „Tylko na brzuszku”, inni wychwalają pozycję na boczku, jeszcze inni kładą maluszka na pleckach. Kto ma rację z medycznego punktu widzenia i która pozycja jest w rzeczywistości najlepsza?

Każda mama doskonale wie, jak ważny jest spokojny sen dziecka: zapewnia on maleństwu rozwój, dobry nastrój i chwilę wytchnienia… mamie. Jednocześnie fakt, że noworodek nie potrafi sam zmienić pozycji ciała sprawia, że mamy mnóstwo dylematów związanych z wyborem którejś z opcji. Czy nie udusi się na brzuszku? Czy nie zachłyśnie na pleckach? Czy leżenie na boczku jest bezpieczne dla kręgosłupa? Oto garść przydatnych faktów.

„Na brzuszku” – tylko 15 minut dziennie

Chociaż część noworodków bardzo lubi tę właśnie pozycję do spania, lekarze przed nią ostrzegają. Według najnowszych zaleceń, dziecko powinno leżeć na brzuchu tylko około 15 minut dziennie, a wszystko z powodu ucisku na przeponę. Długi sen w tej pozycji może doprowadzić do zaburzeń oddychania, dlatego też układanie dziecka na brzuszku sprawia, że ryzyko śmierci łóżeczkowej wzrasta aż siedmiokrotnie.

„Na boczku” – tak, ale bez podpórek

O wiele mniej niebezpieczną pozycją dla dziecka jest tak na boczku. Jeśli lubimy układać tak malca, to właściwie nie ma przeciwwskazań, poza jednym – nie wolno podkładać niczego pod plecki dziecka. Poduszka, kocyk czy inny przedmiot mogą sprawić, że dziecko ostatecznie ułoży się twarzą do materacyka i nie będzie umiało zmienić tej pozycji.

Pozycja na boczku zalecana jest zwłaszcza w przypadku dzieci, które bardzo obficie ulewają.

„Na plecach” – najbezpieczniejsza!

Pozycja na plecach należy do tych, które są najczęściej zalecane przez lekarzy pediatrów. Dziecko w takiej pozycji jest bezpieczne (jeśli tylko ułożymy mu główkę na boczku) i na pewno jest mu wygodnie. Jeśli boimy się, że malec zakrztusi się treścią pokarmową, należy włożyć np. książki pod nogi jednej strony łóżeczka (oczywiście od strony głowy) albo równo ułożyć kocyk pod materacykiem. Dobrym pomysłem jest także skorzystanie z poduszki „klin”, która nie szkodzi kręgosłupowi, a podnosi główkę dziecka.

Oto ważne wskazówki, dzięki którym twoje dziecko będzie spało bezpiecznie!

Dla komfortu i bezpieczeństwa znaczenie ma nie tylko pozycja spania. Oto, na co również musisz zwracać uwagę:

1. materac – wystarczająco twardy

Czasem zdarza się, że rodzice – chcąc dobrze, wybierają dla dziecka bardzo miękki materac. To błąd, ponieważ taki materac zapada się pod ciężarem malca i może prowadzić do powstania krzywizn kręgosłupa. Jeśli wahasz się między dwoma materacami, wybierz ten twardszy.

2. ochraniacze – dla starszaka

Ochraniacze na szczebelki to bardzo przydatna rzecz, ale tak naprawdę potrzebna dopiero starszemu niemowlęciu – takiemu, które potrafi zmienić pozycję ciała. Noworodek tego nie potrzebuje i co ważne – ochraniacz zaburza cyrkulację powietrza.

3. bez pluszaków

Pluszowy miś świetnie wygląda w dziecięcym łóżeczku, ale dla noworodka może być niebezpieczny. Maleństwo może przybrać taką pozycję, w której dociśnie twarz do pluszaka i nie będzie umiał jej zmienić. Starsze dzieci mogą natomiast wspiąć się po sporym misiu i wypaść z łóżeczka.

4. bez poduszki

Pediatrzy z poduszkami wkładanymi pod główki noworodków „walczą” od lat. Mamy kładą je z troski nie wiedząc, że prowadzi to do zniekształceń kręgosłupa. Podkreślmy więc – niemowlę nie potrzebuje poduszki aż do 6 miesiąca życia! Jeśli jednak bardzo chcesz jakąś kupić, to lepiej poduszkę typu „klin” – która nie szkodzi kręgosłupowi i zapobiega zakrztuszeniu.

5. bez baldachimu

Baldachim to piękny dodatek, ale zdecydowanie niezalecany przez pediatrów. W połach materiału zbiera się mnóstwo kurzu, który utrudnia dziecku oddychanie i może sprzyjać alergii.

6. w odpowiedniej temperaturze

Bardzo częstym błędem rodziców jest przegrzewanie niemowlęcia. Warto wiec wiedzieć, że idealna temperatura w sypialni to 18-20 stopni Celsjusza. Przez pierwsze cztery tygodnie życia możesz ubierać maluszka w kilka warstw więcej, ale nie podkręcaj kaloryfera.

7. bez tworzenia atmosfery nocy

Niektóre dzieci błyskawicznie odnajdują się w rozpoznawaniu dnia i nocy, dzięki czemu szybko zaczynają przesypiać całe noce, a w dzień są bardziej aktywne. Tak się jednak nie stanie, jeśli będziesz zasłaniać bardzo ciemne rolety i dbać o 100% ciszy w domu. Dla dobra swojego i maluszka po prostu tego nie rób.

Dodaj komentarz