17 kwietnia 2012

Odwiedzając stronę kura-d.blogspot.com wkraczamy do pełnego pasji świata ręcznie szytych zabawek i ozdób. Tworzone przez Panią Agatę Stasik – autorkę bloga Kura D. przedmioty są pełne niesamowitego uroku, jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne.

Kim jest Kura D.?

A.S. : Zakochana w szyciu mama rocznej Zuzi, dziewczyna z tysiącem pomysłów na minutę.

Jak zaczęła się Pani przygoda z rękodziełem, skąd wzięła się u Pani pasja projektowania, szycia, tworzenia ?

A.S.: Z rękodziełem miałam kontakt od dziecka. Mój tata jest stolarzem, Tworzył oryginalne meble, rzeźbiąc w nich regionalne symbole. Rękodzieło miało u nas w domu wielką wartość. Jako dziecko uczęszczałam na zajęcia plastyczne, później, jako nastolatka, wiązałam bransoletki przyjaźni z muliny, ozdabiałam pudełka na prezenty i próbowałam szyć. Ale prawdziwa przygoda z szyciem zaczęła się mniej więcej dwa lata temu. Moja teściowa pokazała mi jak się obchodzić z maszyną i ofiarowała mi swoją starą, nie używaną już maszynę. Zaczęłam szyć dla siebie poduszki i zawieszki, ale szybko okazało się, że innym też podoba się to co robię i tak powstała moja ciągle rozwijająca się firma – Manufaktura.

Co Pani szyje, z jakich materiałów i skąd czerpie Pani inspiracje?

A.S.: Mój blog nazywa się kura d.- szycie różności i tak bym to określiła. Przede wszystkim są to zabawki i ozdoby do pokojów dziecięcych, ale szyję również torby zakupowe, torebki, poduszki czy pościele. Początkowo szyłam z materiałów, które dostałam od teściowej, później z pomocą przyszedł miejscowy ciucholand, od dłuższego jednak czasu szyje z certyfikowanych, bezpiecznych tkanin, aby mieć pewność, że dzieci mogą się bezpiecznie bawić moimi zabawkami.

Inspiracje są wszędzie, obrazek w książce mojej córki, reklama w telewizji, Internet. Wszystko to kotłuje się w mojej pamięci i po pewnym czasie powstaje mi w głowie gotowy projekt, który przenoszę na papier.

Jak dużo czasu zajmuje Pani uszycie jednej rzeczy, np…zabawki?

A.S.: To zależy jaka to jest zabawka. Serduszko szyje się bardzo krótko, lalkę natomiast długo, bo składa się z wielu części. Nie da się tego jednoznacznie określić.

Dla kogo Pani najchętniej tworzy?

A.S.: Dla osób, które mają podobny sposób postrzegania świata do mojego. Dla dzieci, które wspaniale umieją się cieszyć z nowo dostanego misia. Najbardziej lubię dostawać nietypowe zamówienia, np. poduszkę w kształcie flaminga czy poduszkę przypominającą tortillę wegetariańską, ogromną radość sprawia mi przenoszenie czyjegoś pomysłu na materiał.

Czy wśród stworzonych przez Panią rzeczy są takie, które mają dla Pani szczególną wartość, np. pierwsza uszyta przez Panią zabawka, ozdoba?

A.S.: Szczególną wartość mają dla mnie skrzydła anioła, które uszyłam będąc w ciąży dla mojej córeczki. Długo wisiały na ścianie zanim doczekały się prawowitej właścicielki:) Ogromnym sentymentem darze też uszytą dla córki narzutę patchworkową oraz pościel.

Czym jest dla Pani rękodzieło, czy to tylko pasja, czy również sposób na życie?

A.S.: Przede wszystkim jest to pasja. Jest to też czas relaksu, stukot maszyny mnie uspokaja, a tworzenie czegoś sprawia satysfakcję. Rękodzieło stało się też moim sposobem na życie, w Manufakturze szyje dla moich klientów nie wielkie serie misiów, poduszek i zabawek.

Czy i gdzie można kupić tworzone przez Panią przedmioty?

A.S.: Oczywiście, można kupić wszystko co do tej pory uszyłam i co pokazane jest na blogu. Powstaje również moja strona internetowa www.kura-d.pl będzie tam również sklep internetowy, powoli zapełniam w nim półki. Na razie zamówienia można składać drogą emailową [email protected]

Dziękuję za rozmowę!